Forum Ekoosada

Pełna wersja: Szukam chętnych do wspólnego zamieszkania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam serdecznie!
Przed dwoma laty rzuciłam miasto, pracę i po latach emigracji wróciłam do kraju.
Mam już trochę lat za sobą, moje dzieci dorosły i poszły w świat, a ja postanowiłam spełnić swoje marzenie o życiu z dala od miejskiego zgiełku, z przyroda ii ze zwierzętami, w zgodzie z samą sobą.
Długo szukałam swojego miejsca na ziemi. Trafiając w końcu do kompletnie zrujnowanego siedliska na skraju lasu, które tak bardzo mnie urzekło, że z całych sił zapragnełam w nim zamieszkać, wiedziałam i czułam,że to jest własnie TO miejce!
 
I stało się. Zostałam właścicielką ruiny i zdewastowanej obórki, którą remontuję od trzech lat. Miejsce jest piękne, pod lasem, z dala od sasiadów, na kompletnym bezludziu. Za mną jednie las, a wokół przestrzeń aż po horyzont. Obok niewielka urocza rzeczka, z której w ub. roku czerpałam wodę nie mając jej jeszcze w domu. I stara piękna obora.
Pragnęłam wolnośći i przestrzeni... aby móc robić to co  pragnę i kocham... chodować kozy, kury, robić sery, mieć swoje warzywa, swoją wodę, swój ogień i powietrze czyste.
Po latach spędzonych w mieście, zapragnęłam wiejskiego domu i prostego wiejskiego życia, jak niczego bardziej na świecie!

W domu przeżyłam już drugą zimę, w tym roku jest lepiej, bo jest już woda i wszystkie w zasadzie dogodnosci niezbędne do życia.  Ale wciaż jest trudno. Zwłaszcza zimą, gdy dochodzi cięcie drzewa, palenie, noszenie drewna. A ja muszę ztym wszystkim zmagać sie sama. Na pomoc sasiadów trudno liczyć, wciąż traktują mnie jak dziwaczkę. Bo i jak nazwać człowieka, który dobrowolnie porzuca dobrodziejstwa miasta aby osiąść na odludziu i żyć jak Robinson Cruzoe, bez wody, pradu, zmagając się od lat z remontem ruiny?!
To dla nich niepojęte, jestem więc "tą z lasu", dziwaczką co najmniej, jesli nie kompletną wariatką w ich mniemaniu.

Moje gospodarsto ma 0,5 ha i leży blisko morza/12 km/  i oprócz mnie żyją w nim jak na razie dwa piękne psy i trzy urocze kotki.
Bardzo chciałabym obok postawić niewielki gliniany domek dla siebie i zrealizować jeszcze wiele innych pomysłów. Ale zdałam sobie sprawę,że sama temu wszystkiemu nie podołam.

Dlatego pomyślałam o stworzeniu takiej małej wspólnoty, do której mogłyby dołączyć osoby/osoba podobnie myślące i pragnące zamieszkać wspólnie ze mną na stałe lub czasowo w siedlisku, pomagając i wspierając się wzajemnie.

Cieszę się bardzo,że trafiłam na forum ludzi podobnie myślących i czujących, ceniących życie z dala od miejskiego zgiełku i blichtru, tak bardzo wyjaławiającego duszę i serce człowieka.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.
Witamy na forum.
Kiedyś odezwała się tutaj osoba z Twoich rejonów, wpisała się gdzieś w dziale "osoby szukające..." Być może mieszkacie niedaleko siebie?
W jakim rejonie pomorza masz godpodarstwo?
Moje gospodarstwo znajduje sie w zach.-pomorskim.
Witam, bylibyśmy z mężem chętni do pomocy :) chcielibyśmy tylko wiedzieć coś więcej, o warunkach przyjazdu.
Odpowiedż wysłałam na priv.
Witaj Amelio!
Mieszkamy być może całkiem niedaleko.Mamy eko gospodarstwo w okolicach Chociwla.Gdybyś chciała nawiązać kontakt to jesteśmy chętni.mamy trochę doświadczenia w tworzeniu ekoosady.Na tą chwilę nie jesteśmy zainteresowani tworzeniem wspólnoty ale szukamy ekologicznych przyjaciół.
Asia i Marek
Witaj Aisho,
z checią nawiażę współpracę i skorzystam z Waszego doświadczenia, Chociwel to faktycznie blisko mnie, może kiedyś wpadnę, aby zobaczyć Wasze gospodarstwo, ciekawi mnie ono bardzo!
W razie pytań będę pisać.
Pozdrawiam serdecznie
Zatem zapraszamy, czekamy na kontakt.
pozdrawiam
Asia
(01.04.2013 16:19)Jacek napisał(a): [ -> ]Witamy na forum.
Kiedyś odezwała się tutaj osoba z Twoich rejonów, wpisała się gdzieś w dziale "osoby szukające..." Być może mieszkacie niedaleko siebie?
W jakim rejonie pomorza masz godpodarstwo?

No właśnie o Aishy mówiłem no i się odnalazła ;)
Hej, Amelko zaglądam czasem na twój blog, ostatnio pisałaś o leśniczówce, która jest do nabycia. Znasz możne szczegóły? cena?. Szukamy sympatycznej chałupki i marzymy o ucieczce z miasta.
Witaj Amelko.

Jeśli możesz podaj link do twojego bloga, jakoś nie mogę go znaleźć.
Życzę powodzenia.
Podaje link do bloga Amelii, bo nie wiem czy Ona jeszcze zagląda na to forum, a blog piękny i ciekawySzczęśliwy
http://amelia10-amelia10.blogspot.com/
Dziękuję za link.

Mam nadzieję że jeszcze dzisiaj zdążę trochę poczytac. Właśnie pakuję się do wyjazdu na kontrakt, te cholerne pieniądze, niestety we współczesnym świecie są niezbędne, nawet w minimalnej ilości.

Pozdr.
Witam w Nowym Roku... jestem i zagladam, choc przyznac musze, że ostatnio trochę rzadko tu bywam, zima mnie pochłonęła i prace z tym związane, głownie przygotowywanie drewna na opał, palenie.... to,czym w miescie nawet nie zaprzatamy sobie głowy... tutaj na wsi, jest sprawa podstawową i niekiedy wielkim wyzwaniem, tak jak np. dla mnie... osoby do niedawna jeszcze tak bardzo miastowej.
Ale pomału jakos to wszystko opanowuję... i ogarniam... choć niekiedy bywa to bardzo trudne.
 
Niezapominajko o lesniczówce nic nie wiem,ale gdy ostatnio tam byłam, wydaje mi się,ze  nadal stoi pusta. Jesli zechcesz podam namiary na nią, mogę też popytać... aha i witam na moim blogu!
Czy ciagle kogoś szukasz do wspólnego zamieszkania .Chetnie nawiąże znajomość daj znać to pogadamy Ola .
Witajcie.
Amelio, Aisho czy można by Was odwiedzić ? Mam nadzieję, że odwiedzając ludzi żyjących w harmonii z Naturą pomoże mi to w podjęciu decyzji czy ryzykować wszystko (Hmm... a co to takiego, skoro nie Natura..) na podobną drogę, czy nie . Pozdrawiam .
tak, jestem otwarta na spotkania, wiele osób mnie odwiedza, ale musze przyznac, ze gdy widzą to moje życie... to z chęcią wracają do swoich miejskich wygód.
Ale zapraszam.
a, czy gdybyś mogła zmienić to miejsce na nieco wygodniejsze ?
Nie wiem, co przez to rozumiesz?
Kiedyś szukałam miejsca w ekoosadzie, to było dawno i takich osad jeszcze nie było, potem chcialam sama cos takiego założyć, aż w końcu trafiłam na to swoje miejsce i ... wsiąkłam!
Teraz wątpię, abym mogła ten skrawek ziemi opuścić, raczej to niemożliwe... więc łatwiej byłoby tutaj u mnie taką niewielką wspólnotę zalożyć, bo i  jest miejsce na dodatkowe domki, jest też ogromna piękna obora, która w przyszłosci ma być obora artystyczną... bez watpienia mozna tu czegoś dokonać, bo miejsce rozwojowe!
nie przymierzałem się do Pomorza ale póki co życzę wytrwałości i Radości .
Witam,
Amelio czy nadal szukasz kogoś  do wspólnego zamieszkania?
Czy możemy umówić się na spotkanie?
 Aktualnie jestem w Koszalinie, więc gdzieś niedaleko. 
Pozdrawiam, Mirka
Hej,
Czy to jeszcze aktualne?
Ja z Zachodniopomorskiego - mogę Cię kiedyś odwiedzić, by łyknąć nieco wiedzy o życiu bliżej natury?
Amelio odezwij sie do mnie.     newwi50@gmail.com   mieszkam niedaleko tylko po niemieckiej stronie i przymierzam sie do powrotu.Znam i palenie w piecu i inne wiejskie luksusy .Zamierzam z nowu powrocic w znajome klimaty.Moze kolo ciebie jest jakas mala chalupka albo odsprzedasz mi kawalek swojej jak masz za duzo.pozdrawiam i czekam na odzew

Amelio prosze odezwij sie do mnie newwi50@gmail.com.
Mieszkam niedaleko ciebie tyle ze po niemieckiej stronie.Wracam wkrotce w znajome klimaty palenia w piecu i innych wiejskich luksosow.Moze kolo ciebie jest jakas malutka chalupka
 do kupienia albo kawalek ziemi.Bylybysmy sasiadkami.
amelko we wtorek biore wolne jade kupic auto do szczecina odezwij sie do mnie  zajade do ciebie posc mi sms ze to ty oddzwonie 0049 015773636826 nie wiem czy po kierunku z polski trzeba zero czy nie.mam nadzieje do wtorku.pozdrawiam wiola
Amelia- pisałam na prv, mam nadzieję, że jeszcze tu zaglądasz :)
Witam mam dużo czasu i mogę pomóc w okolicach zach.pom. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy lub towarzystwa miłośnika wiejskiego życia. Mam piłę łańcuchową. Mogę pomóc w rąbaniu drewna i ciężkich pracach przydomowych, a nawet budowlanych.. 
Witam, jeśli ogłoszenie jest jeszcze aktualne bardzo proszę o kontakt.  Pozdrawiam serdecznie Agnieszka agnieszka.tryfon@wp.pl 
Przekierowanie