Forum Ekoosada

Pełna wersja: Likwidacja chwastów na dużym areale ( oset )
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Hejo :)
Jak w tytule wątku, czyli jak pozbyć się inwazyjnych chwastów (głównie pod kątem ostrożenia polnego, czyli "popularny" oset). Uprzedzam jednak, że to proces długotrwały i zmechanizowany, ale niestety szybko chwastów można pozbyć się tylko ostrą chemią, a tego nikt rozsądny nie chce :)
Opis stworzony pod kątem siedliska, na którym oset poszalał i zajął ogromny obszar, tworząc potężne ostowisko. Opiekun tej ziemi ściął ostatnio (początek lipca) cały oset, który sobie leży i teraz:
1) powinno się jak najszybciej zaorać cały ten teren - orka płytka
2) na jesieni, gdy ziemia zacznie się znowu zielenić (ruszy też oset), znowu przeorać - głęboka zimowa orka
3) wiosną (jak najwcześniej, gdy ziemia zacznie się zielenić), przejechać kultywatorem kilka razy, aby usunąć korzenie z ziemi - oset ma bardzo silny system korzeniowy i kłącza, które przetrzymują zimę i z nich oset odradza się na wiosnę.
4) po kultywatorze przejeżdzami bronami tak wiele razy, aby zebrać maksymalnie dużo korzeni i zbieramy je w jakieś jedno miejsce (najlepiej usunąć wszystko z siedliska, aby zapobiec ponownemu rozrastaniu się ostów) - ten etap powtarzamy,gdy ziemia się znów zazieleni - łącznie ten etap powinno się przejść z 3 razy.
5) kolejny etap, to wsianie jakiejś silnej rośliny, która zdominuje chwasty;  dobrym pomysłem jest gryka, którą należy wsiać bardzo gęsto (chyba jakieś 80-90 kg na hektar)
6) po ok. 3 miesiącach grykę kosimy metodą mulczowania (np. kosiarką bijakową) i gdy zwiędnie ziemię zaorać.
7) można w to pole wsiać od razu jakieś zboże ozime lub jeszcze lepiej koniczynę lub facelię i jeśli wybierzemy drugą opcję, to na zimę trzeba pole zaorać.

Jeśli chodzi o nawożenie, to trzeba pamiętać, że w oborniku, który nie "zagrzał" się dostatecznie, mogą być aktywne nasiona chwastów. Dodatkowo ostrożeń polny jest rośliną nitrofilną i kocha azot. Najpewniejszą metodą jest stosowanie zielonego nawozu, czyli wsiewki różnych odżywczych roślin, np. motylkowych.
Minusem tej metody jest BARDZO, bardzo wysoki koszt całej operacji w wypadku gdy nie ma się własnego sprzętu.
Z tego co wiem to oset jest rośliną dwuletnią, może wystarczyłoby koszenie? np. 2x - 3x w roku aby uniemożliwić rozwój kolejnych nasion?
Każdy chwast wskazuje na jakąś włściwość gleby. Oset pokazuje zgęszczenie. Wielokrotna jazda ciężkim sprzętem, nawet jeśli służy sulchnieniu, moim zdaniem nie jest zbytnio wskazana.
Osobiście pozbyłem się ostu na małej powierzchni (1500m²) po prostu ręcznie zbierając nasiona przed ichże wysianiem się.
Na większej powierzchni koszę wyspy ostu dwa razy rocznie, późną wiosną i w połowie lata. Lecz jeszcze bez wyraźnych rezultatów.
@Aani a od ilu lat czekasz na rezultaty jeśli chodzi o tę większą powierzchnię ?
Hej,
Już tak 2-3 lata bawię się...
W tym roku dałem dodatkowo na to pole wgonić koniki...
Przekierowanie