Forum Ekoosada

Pełna wersja: poszukuję mieszkania
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
witam,mam 49 lat,kocham zwierzęta,jestem bardzo wrażliwa na ich krzywdę,przyrodę,kontakt z naturą,spokój i śpiew ptaków,od 5 lat wegetarianka z wyboru,kocham proste życie i prostych szczerych ludzi,przez ponad 40 lat mieszkałam w mieście,samotnie wychowywałam córkę,zawsze czułam że to nie jest moje miejsce,poznałam człowieka,rolnika,wyszłam za mąż,człowiek któremu zaufałam okazał się byc kimś innym niż myślałam,przez kłamstwa i oszustwa mojego męża straciłam wszystko,dom,poczucie bezpieczeństwa,sens życia,jestem w trakcie sprawy rozwodowej,może jest tu ktoś kto mieszka na wsi?potrzebuje pomocy?może jest tu ktoś kto potrzebuje opieki nad domem?nie oczekuję niczego w zamian prócz dachu nad głową chociaż na kilka miesięcy abym mogła poukładac swoje życie od nowa,mam pieska,maleńką kochaną sunię,waży 4 kg i nie sprawia kłopotu,jest czysta i nie brudzi,pozdrawiam,ania
Pani Aniu może mogła bym pomóc jedyny problem to piesek bo ja mam na podwórku trzy.mieszkam w województwie łódzkim na wsi potrzebna mi pomóc koło domu czasami przy dziecku jeśli uznam że jest to możliwe. Jak mogę się z Panią skontaktować 
U mnie też jest miejsce, mieszkam w woj. zach-pomorskim w domu pod lasem, mam wprawdzie 2 psy, ale myslę, że problemu wiekszego by nie było. Pozdrawiam
a już się martwiłem Amelio, że zrezygnowałaś z domu w Naturze . opacznie zrozumiałem Twe zdanie z innego wątku, że rzeczywistość życia/mierzenia się z Naturą w pojedynkę przerosło Cię .. pozdrawiam .
Nie, nie zrezygnowalam, chociaż bywa trudno, a nawet bardzo. Ale ja juz innego życia sobie nie wyobrażam. Gdybym to miała ująć, to powiedziałabym tak: jest trudno, ale jak pięknie!

I wciąż mam nadzieję, że jacyś chętni do mnie dołączą i wtedy bedzie łatwiej.

Nie, nie zrezygnowałam, owszem bywa trudno, ale ja juz innego życia sobie nie wyobrażam.
Gdybym to miała ując, to powiedziałabym tak-  jest trudno i pięknie.
I wciąż mam nadziję,że jacyś chętni do mnie dołączą i będzie łatwiej.
witaj Amelio,w lesie zakochałam się będąc dzieckiem,chodziłam z dziadkiem po chrust na rozpałkę,to prawda że pięknie!od zawsze marzyłam by zamieszkac w małej chatce gdzieś na skraju lasu,los chciał inaczej,najpierw zabrał mi 20 lat na wychowanie córki(byłam samotną matką) a ostatnie 10 lat zabrał mi człowiek który nie był tego wart,jeszcze mam nadzieję że się uda,że starczy mi sił by wyjechac z kraju,zarobic i kupic trochę ziemi na małą osadę,tylko aby zdrowia nie zabrakło,obecnie,jeszcze mieszkam w wielkopolsce,muszę tutaj byc do zakończenia spraw sądowych,nawet gdybym nie straciła domu to nie wyobrażam sobie dalszego życia pod jednym dachem z człowiekiem który mnie okłamał i oszukał,chętnie bym u Ciebie Amelio pobyła trochę i spróbowałabym Ci pomóc jeżeli nie byłby to kłopot,mieszkasz tam zupełnie sama Amelio?pozdrawiam z przyjazniąUśmiech
napisalam na priv
wyslalam na priv
Przekierowanie