ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



Dzieci z plemienia Yequana
Autor Wiadomość
sylwia Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 10
Dołączył: 09.2012
Post: #1
Dzieci z plemienia Yequana
.
"W GŁĘBI KONTINUUM" Jean Liedloff

Swietna i mądra książka o szczęśliwych dzieciach.
Indianskie dzieci nie maja kolek:) , nie kłóca się ani z rówiesnikami ani z rodzicami, bawią sie samodzielnie, nie sa specjalnie  pilnowane przez opiekunów którzy zajeci są codzienna pracą a pomimo to nie wpadają do ogniska , nie topią się w rzekach i nie przebijaja włoczniami pomimo zabawy prawdziwymi łukami , nozami- ogólnie wypadkowośc wsród dzieci jet minimalna.  
Po tej książce zdajemy sobie sprawę jak daleko odeszliśmy od nasZej natury, jak technicznie podchodzimy do kwesti potrzeb dziecka...
Nie da się wszystkiego przenieśc na nasz cywlizowany grunt.  Ale na pewno docenimy chustowanie oraz bliskość ,dotyk dziecka, które tak naprawdę tylko tego pragnie na początku życia. A co zamieniamy na "sliczne" falbaniaste łóżeczka z poytywka i inymi "obcymi" mu gadżetami.


CYTUJĘ:

Jean Liedloff w swojej przetłumaczonej na kilkanaście języków, bestsellerowej książce inspiruje do poszukiwania „straconego szczęścia”. Liedloff znalazła je wśród Indian z plemienia Yequana, z którymi żyła przez wiele miesięcy. Obserwując ich niesamowity spokój, pogodne usposobienie i umiejętność czerpania radości z codziennych wydarzeń, odkryła, że korzenie tego stanu ducha leżą w sposobie wychowywania przez nich dzieci.
„W głębi kontinuum” to fascynująca opowieść o relacjach międzyludzkich. Powinni po nią sięgnąć ci, którzy spodziewają się dziecka, jak i ci, którzy chcieliby zrozumieć swoje wewnętrzne dziecko i własną relację z rodzicami.  Brytyjski Channel 4 uznał koncepcję kontinuum za jedną z trzech najbardziej wpływowych idei wychowawczych XX wieku. To właśnie książka Jean Liedloff zapoczątkowała na Zachodzie nurt rodzicielstwa bliskości, od kilku lat zdobywający coraz większą popularność również w Polsce.

***

Czemu więc nie zaufać samej sobie, chociaż czasem, w tych najbardziej ważnych kwestiach? Czemu nie spojrzeć na swoje dziecko jako na odrębny byt – ze swoimi preferencjami, swoim temperamentem i umysłem. Przecież „w toku ewolucji nie mógł powstać gatunek, w którym dzieci doprowadzałyby swoich rodziców do szału – to byłoby wbrew logice”, jak pisze Liedloff.
Sylwia Chutnik, pisarka, prezeska Fundacji Mama (ze wstępu do wydania polskiego)


To jedna z najważniejszych książek, jakie miałam w ręku. Jako matka i babcia będą ją polecać wszystkim młodym i starym, żebyśmy w końcu dochowały się szczęśliwego pokolenia, które nie będzie spędzało drugiej połowy życia w gabinetach terapeutów.
Joanna Eichelberger, artystka, założycielka Kręgu Kobiet,

Napisano o "W głębi kontinuum": Kafeteria.pl, Onet.pl

O autorce:
Jean Liedloff urodziła się w Nowym Jorku. Ukończyła Drew Seminary for Young Women. Studiowała też na Cornell University.  
Jej jedyna książka W głębi kontinuum jest owocem kilku wypraw do wenezuelskiej dżungli, podczas których żyła wśród Indian z plemienia Yequana. Po wydaniu W głębi kontinuum Jean Liedloff poświęciła się popularyzacji koncepcji kontinuum i prowadzeniu praktyki psychoterapeutycznej.  Jean Liedloff jest również autorką wielu artykułów dotyczących rodzicielstwa, publikowanych między innymi w Mothering Magazine. Na początku lat 90. zrealizowała film dokumentalny poświęcony wychowywaniu dzieci na Bali.


Okres następujący bezpośrednio po narodzeniu jest najbardziej znaczącą częścią życia poza łonem matki. To, z czym się dziecko wtedy spotka, uzna za naturę życia. Wrażenia późniejsze mogą tylko w mniejszym lub większym stopniu zmodyfikować to pierwsze, poczynione w momencie, kiedy dziecko nie posiada jeszcze żadnych danych o zewnętrznym świecie. Jego oczekiwania są wtedy najmniej elastyczne. Zmiana, jaka je czeka po opuszczeniu gościnnej macicy, jest przeogromna, lecz, jak widzieliśmy, do tego przeskoku z łona matki w jej ramiona dziecko jest przygotowane.
Nie jest natomiast przygotowane do zmiany innego rodzaju: do przejścia w nicość, martwotę, do wyściełanego koszyka albo plastikowego łóżeczka, gdzie nie ma śladu ruchu, dźwięku, zapachu ani życia. Gwałtowne zerwanie kontinuum matki i dziecka, ciągłości tak mocno utrwalonej podczas faz rozwojowych zachodzących w macicy, może, co jest zrozumiałe, zakończyć się depresją u matki, dla niemowlęcia zaś jest torturą.
(fragment „W głębi kontinuum)

[Obrazek: 4_norm.jpg]
26.09.2012 23:34
Wpisy użytkownika Cytuj"
Elza Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 140
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 6
Post: #2
Odp: Dzieci z plemienia Yequana
.
Zapowiada sie na ciekawą ksiązkę. W zime jest nieco wiecej czasu na takie lektury.
Jesli ktoś by miał tą pozycje w formie elektroniecznej -ebooka to poprosze , wtedy bedę mogła przerobic to na audio.



--------------------------------------------------------
http://Bardo.ekoOsada.pl
23.12.2012 02:19
Wpisy użytkownika Cytuj"
improwizacji Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 16
Dołączył: 12.2012
Post: #3
Odp: Dzieci z plemienia Yequana
Wiecie po co jest szkoła studia przedszkola?
Aby oderwać dzieci od rodziców i ogłupić ludzi.
Aby zniszczyć i ujednolicić kulturę.
Ale nawet w komunie szczególnie w Polsce nie robiono tego tak na bezczelna.
Wszystko doskonale zaplanowane człowiek musi integrować się z rówieśnikami - rówieśnik znęca się psychiczne nad kolegą - dziecko integruje się i śmieje z szykanowanej osoby.
Wychowanie dzieci samemu jest jeszcze dość fatalne. Szczególnie widać to w ilości wiedzy.
Społeczeństwo niewolników nawet ci doktorzy po informatyce to takie wykwalifikowane woły robocze.
Po co dlaczego czy ziemia jest taka mała czy świat jest taki mały że trzeba panować i wprowadzać wszędzie swoje idee.


KTO Z WAS CHCE ODPOWIADAĆ ZA SIEBIE!
Pomyśl sam nie zrzucaj odpowiedzialności na Polityków.
Pamiętaj 39.

Bieda została nam wmówiona a głupota zaprogramowana.

Absolutnie mnie nie zrozumiecie gwarantuje że się zemną nie zgodzicie

Jednocześnie gwarantuje że nic się nie da zrobić. I żadnej organizacji niczego nie warto zakładać.
03.01.2013 13:32
Wpisy użytkownika Cytuj"
SnugglerMichal Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 9
Dołączył: 01.2014
Post: #4
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Kontinuum jest dla mnie moim największym objawieniem. Dołączam się z moją fascyncją i wielką wdzięcznością, że ta książka powstała i dotarła do mnie.
Zapraszam do kontaktu ze mną każdego w kim to też dobrze rezonuje. Przytulajmy się, rozpowszechniajmy wiedzę na ten temat i próbujmy organizować się w plemiona w których ludzie w każdym wieku będą żyć w bezpośredniej bliskości na co dzień.
Na moim terenie w okolicach Warszawy w stronę Wrocławia tworzymy wioskę w której bardzo chcę żeby urzeczywistnić wszystkie wskazówki autorki Kontinuum.
Michał
http://www.facebook.com/groups/ContinuumPL
najlepiej kontaktować się ze mną
telefonicznie: 786 817 752
oraz mailowo: zabigrod@gmail.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2014 12:06 przez SnugglerMichal.)
20.01.2014 01:30
Wpisy użytkownika Cytuj"
rafikius Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 52
Dołączył: 10.2012
Post: #5
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to przerobiłem tą książkę na kindlowy format mobi i mogę siępodzielić.
24.01.2014 01:59
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #6
RE: Dzieci z plemienia Yequana
 
   Streszczając książkę napisze, że aby osiągnąć najlepszy poziom rozwoju, dziecko powinno doświadczyć specyficznych przeżyć, do których gatunek ludzki zaadoptował się przez miliony lat ewolucji. Tymi, koniecznymi przeżyciami niemowlaków, dzieci są

-kontakt cielesny z matką niezwłocznie po narodzinach,  
-noszenie dziecka od narodzin, na rękach, konieczny stały kontakt fizyczny z matką, matka robi „swoje” (mając dziecko na sobie), nie zwracając na niego specjalnej uwagi Noszone dziecko obserwuje otaczający świat  Dziecko noszone do momentu, kiedy samo podejmie próby przemieszczania się ( np. raczkowanie), co  następuje ok. 7 m-ż , a i później często jest brane na ręce.
-spanie z dzieckiem, do momentu, kiedy samo będzie gotowe do opuszczenia rodzinnego łóżka (ok. 2 r ż)
- karmienie piersią na żądanie
- odpowiadanie na sygnały (płacz, marudzenie) bez osądzania w sposób nieprzesadny, bez stałej koncentracji na dziecku.
-dziecko ma silny instynkt przetrwania i od początku jest istotą społeczną. wspieramy te cechy.
 
Dodam do tego co w książce nie napisała autorka, że sam fakt karmienia piersią zwiększa inteligencję dziecka nawet o 10 pkt
 
Niewypełnienie ukształtowanych przez ewolucję emocjonalnych i fizycznych potrzeb dziecka może prowadzić do zaburzeń psychosomatycznych w dorosłym życiu, jak również negatywnie rzutuje na kształt życia społecznego we współczesnym świecie.
 
Ekowioska powinna nawiązywać do naszego genetycznego życia, opisanego przez autorkę książki. 10 000 lat temu zboczyliśmy z drogi, do której przystosowała nas ewolucja, załamała naturalny porządek, kierujący naszym zachowaniem przez miliony lat. Ostatnie oznaki kompetencji naszych instynktów (patrz matka noworodka, czyta książki napisane przez facetów, jak opiekować się noworodkiem) zostały wykorzenione i wystawione na bezlitosny osąd nauki.
 
  
15.08.2018 19:07
Wpisy użytkownika Cytuj"
Aani Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 81
Dołączył: 08.2013
Udostępnione galerie: 1
Post: #7
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Cytat: Dodam do tego co w książce nie napisała autorka, że sam fakt karmienia piersią zwiększa inteligencję dziecka nawet o 10 pkt
Najwidoczniej autorka jest kobietą inteligentną (co wcale nie musi znaczyć, iż była lata całe karmiona piersią "na żądanie") i nie chciała dyskredytować swej książeczki takimi nieuzasadnionymi twierdzeniami!

Szanowny Okrąglaku, zastanów się: jak można twoje twierdzenie udowodnić?
Bezpośrdnio przecież nie, albowiem to samo dziecko albo jest karmione tak, albo inaczej - absolutny brak możliwości referencyjnego sprawdzenia.
Więc pozostaje droga statystyczna.... hmmm... lecz jak tak naprawdę uwzględnić wszelkie inne inteligencyjotwórcze faktory w obu porównywanych grupach???

Mam nadzieję, iż jesteś negatywnie nastawiony do statystyk wszelkiej maści i zgodzimy się obaj na zacytowanie Churchila: "nie wierzę żadnej statystyce, której sam nie sfałszowałem".

Radzę zrezygnować z takich, wyssanych (w tym wypadku nie z palca, lecz) z piersi twierdzeń, albowiem podważają one wiarygodność całości tematu!!!
04.01.2019 14:56
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #8
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(04.01.2019 14:56)Aani napisał(a):  
Cytat:  fakt karmienia piersią zwiększa inteligencję dziecka nawet o 10 pkt
  
 jak można twoje twierdzenie udowodnić?  
jesteśmy na forum które ma w tytule "Ekologiczne Siedlisko Ekowioska Eko-osada.     Samowystarczalność. Harmonia z przyrodą. Pozytywne zmiany społeczne"

jak to pożenić z sztucznym mlekiem, produkcji ogromnych koncernów, które mają ogrom pieniędzy na reklamę?
na YT jest kanał "pod mikroskopem" tytuł "Mądry, ale mało inteligentny? Czy inteligencja jest dziedziczna" https://www.youtube.com/watch?v=2CKYSFCTZlc

przy okazji mały wtręt, należymy do tzw noszeniaków, tu autorka propaguje chusty a my wkładamy je do wózka, nawet to wpływa na inteligencje dziecka
04.01.2019 22:56
Wpisy użytkownika Cytuj"
Aani Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 81
Dołączył: 08.2013
Udostępnione galerie: 1
Post: #9
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Szanowny Panie Okrąglaku
Cytat:jak to pożenić z sztucznym mlekiem, produkcji ogromnych koncernów, które mają ogrom pieniędzy na reklamę?
Polemizujesz pan z twierdzeniami, których nikt tu nie ogłosił!! Nikt tu na forumie nie uważa, że karmienie niemowląt sztucznymi odrzywkami jest zdrowe lub ekologiczno poprawne!!!!

YTuba nie jest dla mnie jakimkolwiek odnośnikiem, a na pewno nie jest sama przez się wiarygodna!

Fakt wkladania niemowlą do wózka może być profilaxyją defektów kręgosłupa u nosicieli.

Twierdzenia na temat wpływu czegokolwiek na rozwój inteligencyji u dzieci to czysta retoryka, której bezpodstawność potwiedza fakt, iż mój partner dyskusyji, szanowny Okrąglak się od odpowiedzi wymiguje jak może...

Lecz tu z innej strony: tejże realnej (o którą poprosił Jacek)

Okrąglaku, z czym Ty do gościa?

Jam ojcem trzech córek - wszelkie trzy rodzone w domu i natychmiast kładzione na ciało Matki, pępowina moimi rękoma przecięta dopiero po ustaniu tej tętnienia. Dzieci myte bez mydla (mymi rękoma) dopiero po godzinie.
Wszystkie były karmione piersią - pierwsza 12 miesięcy, druga i trzecia po 9 miesięcy.
Wszystkie były często gęsto noszone, lecz troska o wlasne dyski ocaliła nas od skrajnych zachowań.

Mogę więc z wlasych doświadczeń coś na ten temat relacyjonować i wymienić owe pierwszoręczne doświadczenia! Oczywiście na osobnym wątku i proszę nie z osobami, ktorych jedyne realne doświadczenia na ten temat, to lektura książek i kibicowanie na YTubie, ale które mądrzą się niewspółmiernie, i uprawiają retorycznie poparte misyjonarstwo!

Gruß
Ani
05.01.2019 15:18
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #10
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(05.01.2019 15:18)   napisał(a):  Twierdzenia na temat wpływu czegokolwiek na rozwój inteligencyji u dzieci to czysta retoryka,  
  Jesteśmy tym co jemy, szczególnie dzieci, których mózg rośnie. Znam gościa który chodził do psychiatry, z podejrzeniem choroby degeneracyjnej mózgu,  okazało się, że brakowało mu ninerałów, witamin (współczesne pożywienie) 

Okrąglaku, z czym Ty do gościa?

Jam ojcem trzech córek - rodzone w domu, karmione piersią  12 miesięcy,  
Wszystkie były często gęsto noszone,  

gratuluje

[...] i proszę nie z osobami, ktorych jedyne realne doświadczenia na ten temat, to lektura książek i kibicowanie na YTubie, ale które mądrzą się niewspółmiernie, i uprawiają retorycznie poparte misyjonarstwo!

nie mądrze się Duży uśmiech a z misjonarstwem to przyznaje się
pozdrawiam

 
 
09.01.2019 17:44
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 319
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #11
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(09.01.2019 17:44)okragly napisał(a):  
(05.01.2019 15:18)   napisał(a):    Jesteśmy tym co jemy, ..... Znam gościa który chodził do psychiatry, z podejrzeniem choroby degeneracyjnej mózgu,  okazało się, że brakowało mu ninerałów, witamin (współczesne pożywienie) 

To są Twoje przekonania, zawężasz się w nich do zaledwie jednego aspektu. Jeśli chciałbyś poszerzyć swoją perspektywę na temat "czym jesteśmy" polecam na początek taką lekturę:
"Przebudzenie. Duchowość bez religii" Sam Harris , moim zdaniem lektura bardzo wysokiej jakości dla osób, które pierwszy raz w życiu zainteresowały się czym jest "nasze JA" i czym jesteśmy. Może Cię to zainspiruje do dalszych badań własnych. 

Tak na szybko , gotową książkę masz tutaj:
https://chomikuj.pl/zocha166/KSIAZKI/REL...742033.pdf

ekoosada.pl
11.01.2019 16:23
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #12
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Cytat:[...]czym jest "nasze JA" i czym jesteśmy.
U Indian w tytułowej książce, stado ludzkie jest wszystkim Daje bezpieczeństwo fizyczne, psychiczne i żywnościowe Ludzkie stado z raju, to jeden organizm i jedna dusza (stadomyślenie) a co za tym idzie nie ma JA. Zawsze MY. Stado to całość wcześniejsza i decyduje o istocie swojej części, jaką jest pojedynczy człowiek który sam w sobie jest nikim, zerem  Staje się, jeśli spełnia funkcje względem organizmu czyli stada. Tylko stado, jako całość, organizm, ma swoje cele, istnieje samo przez się. Współcześnie kryzys tożsamości jednostki wynika z powodu braku stada   

 
w raju starzy jak czuli się ciężarem oddalali się i umierali. Dla starca większą wartością było stado, MY niż JA. Jeśli podczas porodu zmarła matka, dzieckiem opiekowało się stado. Niesamowite właściwości społeczne to nasza najpotężniejsza broń, jest lekka i darmowa. Dzieci u Indian (tytułowa książka)  zachowywały się grzecznie, nigdy się nie biły, nigdy ich nie karano, z radością i natychmiast okazywały posłuszeństwo bo były częścią stada, jak ręka jest częścia człowieka i nie buntuje się, ręka nie płacze, nie bije się między sobą itp
W książce jest mężczyzna z śmiertelną raną, nie cierpi, podobnie chłopiec ugodzony strzałą, nie cierpią ponieważ nie ma JA (tak rozbuchanego jak u nas)
Dlatego u nas nie może udać się prawdziwa eko-wioska, mamy za duże EGO

dziękuje za książke, ptzeczytam
14.01.2019 14:02
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 90
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #13
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Co to w ogóle znaczy u nas? Jeśli się tak fascynujesz Indianami, to powinieneś zrozumieć, że jest tylko jedno "u nas" >>> to Planeta Ziemia.
Okrągły zrób sobie może wycieczkę po ekowioskach, to może uda Ci się zakończyć tą fałszywą propagandę tutaj. Aderesy znajdziesz na https://ecovillage.org/projects/

https://www.facebook.com/sztukajednosci/
15.01.2019 00:12
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #14
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(15.01.2019 00:12)Qba napisał(a):   Jeśli się tak fascynujesz Indianami [...] 
Indianie są czyści jak łza, tam nigdy nie było cywilizacji a genetycznie są tacy sami. Ty byłeś przygotowywany do wyścigu szczurów od przedszkola, tego nie da się zapomnieć. Może być, że nawyki które nabyliśmy podczas tresury, nie pozwolą nam zbudować prawdziwej ekowioski

Cytat: zrób sobie wycieczkę po ekowioskach, to może uda Ci się zakończyć tą fałszywą propagandę tutaj.
ciekawa strona (wwwecovillage) a tam tylko jeden adres z naszego kraju! Tu słysze zarzuty, że nie powinienem sie wypowiadać, skoro nie mam doświadczenia. Wychodzi że na 36000000 ma tylko kilka osób (ciekawe czy Tu się wypowiadają), i pewnie połowa to obcokrajowcy.
16.01.2019 17:58
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 90
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #15
RE: Dzieci z plemienia Yequana
ja nie chodziłem do przedszkola, może właśnie dlatego wiem co robię Szczęśliwy bo mój syn chodzi do przedszkola Steinera.

https://www.facebook.com/sztukajednosci/
18.01.2019 01:04
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #16
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(18.01.2019 01:04)Qba napisał(a):  ja nie chodziłem do przedszkola, może właśnie dlatego wiem co robię Szczęśliwy bo mój syn chodzi do przedszkola Steinera.
Oddawanie swojego dziecka na wychowanie do obcego stada, na obce terytorium to gwałt na malutkiej, bezbronnej istocie  (jesteśmy stadni, terytorialni i ssaki, matrix wam tego nie powie, nie wytłumaczy co to znaczy, straciłby niewolników)
ps
nawet najlepsze przedszkola Steinera, nie zmaże tego czynuOczko.
21.01.2019 14:02
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 90
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #17
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Znowu niesprawdzone wyssane z wyobraźni opowiastki. = Nie trafiłeś. Szkoda, że nie bierzesz pod uwagę, że na tym forum możesz spotkać osoby, które już dawno są poza matrixem.

W przedszkolu prawie wszyscy wychowawcy są ludźmi ze wspólnoty Swartlamon do której należę, moi sąsiedzi. Nie ma tam telewizji, komputera muzyki z głośników, ani plastikowych zabawek. Dzień rozpoczyna się zabawą w Kręgu do którego wszyscy przychodzą słysząc dźwięk fletu. Polecam każdemu dziecku.

Wspólnoty zakładane przez Rudolfa Steinera istnieją do dziś. Wytwarzane jest tam jedzenie organiczne, a ludzie będąc bardziej świadomi i tworząc dla siebie coraz to nowe możliwości nie muszą być już niewolnikami.

https://www.facebook.com/sztukajednosci/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2019 14:27 przez Qba.)
21.01.2019 14:18
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #18
RE: Dzieci z plemienia Yequana
(21.01.2019 14:18)Qba napisał(a):    W przedszkolu wychowawcy są ludźmi ze wspólnoty Swartlamon do której należę, moi sąsiedzi. Nie ma tam telewizji, komputera muzyki z głośników, ani plastikowych zabawek. Dzień rozpoczyna się zabawą w Kręgu do którego wszyscy przychodzą słysząc dźwięk fletu. Polecam każdemu dziecku.
 

wmawiają nam elity, że żyjemy w najlepszym ze światów, gdzie 27 najbogatszych osób ma taki majatek jak pozostałe 50% ludzi. Dorobili się zmuszając matki do pozostawiania dzieci w żłobkach, przedszkolach, szkołach aby mogły pracowac na ich bogactwo w „biedronkach”.

 
Qba, Twój wpis sprowokował do napisania, żeby ekoosada była też przedszkolem, szkołą, (i wiele, wiele innych funkcji) żeby dzieci były u siebie, zostały w swoim stadzie, znanym od urodzenia, na swoim terytorium  Tak było w raju, tak jest u Indian
22.01.2019 13:20
Wpisy użytkownika Cytuj"
Aani Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 81
Dołączył: 08.2013
Udostępnione galerie: 1
Post: #19
RE: Dzieci z plemienia Yequana
@Qba
Cytat:Wspólnoty zakładane przez Rudolfa Steinera istnieją do dziś. Wytwarzane jest tam jedzenie organiczne, a ludzie będąc bardziej świadomi i tworząc dla siebie coraz to nowe możliwości nie muszą być już niewolnikami.
Proszę nie wciskać tu fake'owkich kitów!!!
Steiner nie zakladal żadnych wspólnot!
Dzisiejsza antropozofija to wielki, oczeń nieprzejrzysty quasi-koncern, nastawiony na zyski pieniężne.
Tzw. "wspólnoty" steinerowskie w Niemczech Zachodnich generują zyski przez opiekę nad niepełnosprawnymi umysłowo. Miejsca opieki są bardzo drogie, personel jest bardzo marnie oplacany. Gospodarstwa Demeterowskie które nie mają niepełnosprawnych, są zmuszone wyzyskiwać swych praktykantów, uczni i personel w imię ideji...dla generacyji zysków pieniężnych...
Akurat przująłem pod mój dach czasowo (ze względów humanitarnych) starszą panią, ktora przez cale życie pracowała i udzielała się dla ideji, za półdarmo w różnych antropozoficznych "wspólnotach". Dziś z malutką rentą została na bruku! Historyje, jakie opowiada są makabryczne - jeśli nawet miałaby kłamać, to navet jeśli tylko 20% się zgadza, to wytarczy svobodnie na dyskwalifikacyję całego steinerowskiego światka!
23.01.2019 00:15
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 90
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #20
RE: Dzieci z plemienia Yequana
Może tak, a może nie...
"Dzisiejsza antropozofija to wielki, oczeń nieprzejrzysty quasi-koncern, nastawiony na zyski pieniężne."

Z mojego punktu widzenia, powyższe zacytowane zdanie świadczyć może jedynie o tym, że owa starsza pani nie zdradziła jednak szczegółów dotyczących wyzysku, ani jej samej, ani ogólnie wszystkich uczestników potencjalnej sekty.

Mimo wszystko polecam się zastanowić na co są wydawane pieniądze omawianego tutaj "nieprzejrzystego quasi-koncernu" i czy aby jego uczestnicy nie są czasem w pełni, lub w różnym stopniu świadomi tego, co ostatecznie jest efektem ich pracy.
Daleko nie trzeba szukać :
"Na świecie istnieje wiele fundacji i organizacji, które opierają swoją działalność finansową na pismach Rudolfa Steinera. W Niemczech istnieje antropozoficzny GLS Bank (Gemeinschaftsbank für Leihen und Schenken), który obsługuje około 40 tys. klientów, posiada kapitał w wysokości około 550 milionów euro i udziela kredytów na działalność społeczną, kulturalną i ekologiczną[2]. Inną ważną instytucją jest założona w 1984 roku Fundacja Rudolfa Steinera, która posiada budżet w wysokości 70 milionów dolarów."
-z wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Antropozofia

Choć stać ich na to, to szczerze też wątpię, by za te pieniądze, taki czy inny "guru" antropozoficzny jeździł rolls royce m czy też innym podobnym jak np. "nasz guru" Rydzyk.

Faktem jest, że Steiner osobiście nie założył wspólnoty jako takiej, jednak
"Pierwsza szkoła waldorfska powstała w Stuttgarcie 7 września 1919 roku. Założycielem szkoły był austriacki filozof - Rudolf Steiner (...)
Szkoła waldorfska bardzo często określana jest mianem "sekty". Na tego typu skojarzenia głównie wpływa nieco hermetyczny charakter szkoły. Nauczyciele, uczniowie oraz ich rodzice stanowią wspólnotę, którą łączą bardzo bliskie relacje."
ze strony http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...iemi_.html

Mogę tylko dodać, że osobiście próbowałem pracować na rzecz tego rodzaju wspólnot, jednak szybko zauważyłem, że mają sporą kontrolę kierunku przepływu pieniądza. Nie da się tam 'zrobić kariery', a wcielanie przez nich takiej czy innej filozofii w życie, polega na pokazaniu, że człowiek jako jednostka, nie potrzebuje się bogacić żeby żyć dostatnio i w zdrowiu.
Co absolutnie nie wyklucza tego, że małe dziecko w wieku przedszkolnym jest w stanie nauczyć się tam wielu pożytecznych rzeczy, zarówno o sobie jak i o świecie.
Jednak co do etapu szkoły, to być może miałbym już jakieś większe wątpliwości. Nie wypowiadam się jednak, bo nie znam wystarczająco dobrze tego tematu.

https://www.facebook.com/sztukajednosci/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2019 20:56 przez Qba.)
24.01.2019 20:42
Wpisy użytkownika Cytuj"


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Gwiazdka Idea osady w której dzieci najważniejsze okragly 6 256 28.01.2018 20:10
Ostatni post: okragly




Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS