ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
Autor Wiadomość
broda Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 8
Dołączył: 08.2018
Post: #1
Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
Wczoraj naszły mnie wspomnienia z mojego dzieciństwa, potem pojawiły się przemyślenia, którymi chciałbym się z wami podzielić. Uwaga długie ;)


Z moich lat dziecięcych pamiętam dosyć sporo, a najwięcej z wydarzeń i sytuacji mających miejsce w domu. Dom z dzieciństwa pamiętam jako ciepły, gdzie całą rodziną spędzaliśmy czas razem, żyło się spokojnie i nie narzekaliśmy na braki jedzenia. Wszsycy też byliśmy zdrowsi i mieliśmy czas dla siebie. W tamtym czasie tylko ojciec pracował a po pracy zawsze spędzał czas z rodziną. Obecnie ojciec po pracy siada przed telewizorem, młodszy brat po szkole przed komputerem, starszy odzywa się raz na miesiąc, a ja z matką próbujemy zrozumieć co się stało, jak do tego doszło.

Pierwsze zmiany zaczęły u nas zachodzić w momencie gdy ja i starszy brat zaczęliśmy chodzić do szkoły. Wydaje mi się, że spowodowane były obawami moich rodziców, co powiedzą rodzice innych dzieci. Bali się, że będą uznani za gorszych, bo nie żyjących w głównym nurcie. Parę rzeczy szczególnie utkwiło mi w pamięci. Gdy nie chodziłem jeszcze do szkoły chorowałem rzadko. Wszelkie przeziębienia, katar i kaszel leczono domowymi sposobami. Za pomocą ziół, naparów itp. Pamiętam syrop z cebuli na kaszel i miód oraz czosnek na przeziębienia. Po rozpoczęciu mojej nauki rodzice zaczęli odchodzić od domowych sposobów. Zaczęło się jeżdżenie do lekarzy i faszerowanie antybiotykami. Równocześnie zaczęliśmy częściej chorować. Mogło to być spowodowane kontaktami z większą ilością dzieci, aczkolwiek uważam że antybiotyki również odegrały swoją rolę… Obecnie unikam lekarzy i wszelkich chemicznych lekarstw jak tylko się da i widzę tego pozytywne efekty.

Kolejną zmianą było pozbywanie się piecy kuchenncyh opalanych drewnem (nad czym najbardziej ubolewam) i zastępowanie ich kuchenkami gazowymi. Efekt tego jest taki, że posiłki przygotowuje się szybciej, ale spędzamy razem mniej czasu w kuchni i nie czuje się aż takiego szacunku do jedzenia. Gdy przygotowanie ciepłego posiłku wymagało więcej wysiłku, tj rozpalenie ognia, utrzymanie go, to czuło się większą radość i satysfakcję, niż obenie, gdzie wystarczy odkręcić gaz na kuchence, podpalić i nie skupiać się na procesie gotowania zbytnio. Jedzenie się robi szybciej i nie przykłada się do tego tyle uwagi, tryb życia przyspiesza…

Trzecią zauważalną u mnie zmianą, wpływającą na przyspieszenie tempa życia jest pozbycie się przez rodziców piecy kaflowych i zastąpienie centralnym ogrzewaniem z grzejnikami. Pali się ogień w jednym kotle i również nie szanuje się tego ciepła. Jednocześnie zaczeły pojawiać się alergie spowodowane unoszącym się kurzem wokół grzejników i wysuszonym powietrzem. Na szczęście w moim obecnym mieszkaniu (piętro niżej) ostał się ukochany piec kaflowy, więc z uporem zakręciłem grzejniki w mieszkaniu i ogrzewam piecykiem. Moim zdaniem dobrze wykonany piec kaflowy jest o wiele lepszy od c. o. a także bardziej oszczędny. Palę w nim dwa razy dziennie (co 12h) za każdym razem załadowując go dwa razy. Pozwala to na utrzymanie odpowieniej temperatury przez cały dzień i całą noc. (Oczywiście w cieplejsze dni, bądź bezwietrzne wystarczy palić co 24h bądź co 12h ale z jednokrotnym załadowaniem (druga wersja optymalniejsza, gdyż mamy stałą temperaturę, przy pierwszej, mamy bardzo ciepło pół dnia i chłodno ale znośnie drugie pół).

Ostatnią zmianą jaką zauważyłem jest pozbycie się kur i królików. Poprzednio hodowaliśmy kury, dzięki czemu mieliśmy własne mięso, oraz jajka. Oczywiście mięso należało uprzednio złapać na podwórku, zabić i oskubać. Zajmowało to trochę czasu, ale uczyło pokory w trakcie jedzenia, a także szacunku do spożywanych posiłków. Jadło się ze świadomością poświęcenia jednego życia w zamian za posiłek. Tak samo wyglądało z królikami. Obecnie mięso można kupić w sklepie zapakowane i nawet nie zastanawiać się nad tym, iż każdy kurczak leżący na półkach to śmierć jednego zwierzęcia. Tak samo każda szynka na kanapki, kiełbasa, czy nawet ryba. Podobnie ma się sprawa z jajkami. W okresie mojego dzieciństwa, gdy chciało się mieć jajecznicę, należało iść i poszukać jajek na podwórku i w kurniku. Nigdy się nie wiedziało ile się znajdzie. Poświęcało się temu czas, uwagę i wysiłek. Obecnie wystarczy pójść do sklepu i wziąć z lodówki bądź półki kartonik z jajkami, podejśc do kasy, zapłacić i ot cały wysiłek.

Chciałem napisać jakąś mądrą puentę, ale zabrakło weny i pomysłu. Podobnych przemyśleń mam więcej, mimo iż jestem młody i w sumie najpewniej większość gwałtownych zmian mnie ominęła. Znów wyszedł mi strasznie długi tekst, wybaczcie, ale tak to jest jak chcę powiedzieć o paru rzeczach, ale jestem gadułą (ale tylko na papierze, na żywo jestem raczej zamknięty w sobie). Jeśli ktoś ma podobne przemyślenia i doświadczenia (albo wręcz przeciwne) to zapraszam do dyskusji. :)
04.12.2018 20:17
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #2
RE: Kiedyś to było,
(04.12.2018 20:17)broda napisał(a):   




 Dom z dzieciństwa pamiętam jako ciepły, gdzie całą rodziną spędzaliśmy czas razem, żyło się spokojnie i nie narzekaliśmy na braki jedzenia. Wszsycy też byliśmy zdrowsi i mieliśmy czas dla siebie. W tamtym czasie tylko ojciec pracował a po pracy zawsze spędzał czas z rodziną. Obecnie ojciec po pracy siada przed telewizorem, młodszy brat po szkole przed komputerem, starszy odzywa się raz na miesiąc, a ja z matką próbujemy zrozumieć co się stało, jak do tego doszło.
jest presja cywilizacyjna na JA (jak być szczęśliwy, bogaty, itp) a jesteśmy stadni i MY, powinno być ważniejsze






  zmiany zaczęły się gdy zaczęliśmy chodzić do szkoły.
w ekowiosce powinno być wspólne nauczanie wioskowe, jak u Amiszy

    

Kolejną zmianą było pozbywanie się piecy kuchenncyh opalanych drewnem   i zastępowanie ich kuchenkami gazowymi. Efekt tego jest taki, że posiłki przygotowuje się szybciej, ale spędzamy razem mniej czasu w kuchni i nie czuje się aż takiego szacunku do jedzenia.  
żywy ogień to atawizm, zachęca do rozmów. Dlatego na romantycznej rozmowie z dziewczyną zapalamy świeczki

Trzecią  zmianą, jest pozbycie się piecy kaflowych
ciekawym rozwiązaniem jest docieplić dom tak żeby nie wymagał ogrzewania. Tak wykonane domy nazywamy pasywnymi
 
Ostatnią zmianą jaką zauważyłem jest pozbycie się kur i królików.  
kury, jajka dają wiele radości a przede wszystkim zdrowia. Jesteśmy tym co jemy pozdrawiam
 
  
05.12.2018 21:20
Wpisy użytkownika Cytuj"
broda Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 8
Dołączył: 08.2018
Post: #3
RE: Kiedyś to było...
Dzięki za odpowiedź :)

Moim zdaniem również MY powinno być ważniejsze niż JA (MY jako rodzina, MY jako sąsiedzi, MY jako okoliczna społeczność). Dzięki temu ludzie są szczęśliwsi i nie zamykają się na innych, a co najważniejsze nie są wobec siebie zawistni i zazdrośni (jak to w Polsce niestety ostatnio ma miejsce).

Nauczanie wioskowe, świetna sprawa, szkoda że mało popularne u nas. W połączeniu z ludzką zawiścią to co się obecnie dzieje w szkołach to niezły cyrk i rewia mody (mam znajomą kucharkę w szkole i niektóre historie przechodzą moje pojęcie).

Żywy ogień to fantastyczna rzecz. Sam odchodzę od oświetlenia żarówkowego na świece i lampy olejowe. W przyszłości mam w planach remont i będę stawiał w kuchni piec.

Dom pasywny wydaje się ciekawy, pod jednym warunkiem. Czy da się go wykonać z surowców naturalnych? Nie jestem zwolennikiem styropianów, wełen mineralnych i różnego rodzaju pianek. Marzy mi się dom z bala ogrzewany akumulacyjnym piecem rakietowym i do tego w kuchni piec do gotowania i pieczenia chleba.

Kury to świetna sprawa, na wiosnę stawiam kurnik i kupuję kury! :D

Pozdrawiam
11.12.2018 12:36
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #4
RE: Kiedyś to było,
dom w załączniku jest pasywny i ze słomy, przykryty ziemią.


Załączone pliki Miniatury
   
12.12.2018 22:46
Wpisy użytkownika Cytuj"
broda Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 8
Dołączył: 08.2018
Post: #5
RE: Kiedyś to było,
Wygląda świetnie, muszę poszukać więcej na ten temat, chyba że posiadasz żródło, jakieś informacje jak to jest wykonane?
Słoma przykryta ziemią się nie psuje? Czy trzeba co jakiś czas wymieniać z powodu rozkładu? W sumie jeśli tak to dodatkowy nawóz ;)
13.12.2018 12:04
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 97
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #6
...
Podejrzane, bo ściany ze słomy muszą być wentylowane, żeby grzyby się nie rozwijały. Ścianę z kostek słomy, stawia się na żwirze właśnie po to, żeby miały dostęp powietrza nawet od spodu.

https://www.facebook.com/sztukajednosci/
13.12.2018 20:59
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #7
RE: Kiedyś to było
dom w kształcie kopuły można wykonać z wszystkiego, napisz co masz pod reka, za darmo, jeśli śnieg możemy zbudować igloo o rozpietości 10m (od ciężaru śniegu zawala sie chałupy obok, a twoja, z tego samego śniegu, będzie stała) 
17.12.2018 22:35
Wpisy użytkownika Cytuj"
Aani Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 81
Dołączył: 08.2013
Udostępnione galerie: 1
Post: #8
kiedyś były
Witaj, Broda

Faktycznie, świat się zmienia... ale czy tak naprawdę wszystko było dawniej aż taaaaak lepsze???
Obawiam się, iż podobnie jak wielu, wielu ludzi masz romantyczno-sielankowy obraz tego dawnego świata lub jego powtórki (jak np. gospodarki samowystarczalnej i życia na wsi).
Z mego doświadczenia mogę powiedzieć, iż obrazy takowe powodują oczeń negatywne w skutkach problemy przy veryfikacyji w formie sprawdzenia w rzeczywistości.

Mimo to, masz przecież piękne wspomnienia z dzieciństwa, co na pewno jest pozytywnym wpływem na osobowość. Czerp z tego źródła i szukaj swej drogi w teraźniejszości i przyszłości! Powodzenia!!

Gruß
Ani
18.12.2018 21:36
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #9
RE: kiedyś były
(18.12.2018 21:36)Aani napisał(a):   

 .. ale czy tak naprawdę wszystko było dawniej aż taaaaak lepsze???
Obawiam się, iż podobnie jak wielu, wielu ludzi masz romantyczno-sielankowy obraz tego dawnego świata lub jego powtórki (jak np. gospodarki samowystarczalnej ).
 
 
dawniej był raj. Porównam to do dzikich koni, nie pracują, chodzą gdzie chcą, jedzą co chcą, nie chorują, bzykają się z kim chcą., kiedy chcą I takimi my byliśmy 10 000 lat temu. Następnie konie udomowiono (czyli nas) pracują 10 godz dziennie w kieracie, jedzą  .....ujowo (naturalne 5 x droższe), chorują, z "radości" popełniaja samobójstwa, żyją pojedynczo (dawniej w wesołych stadach) itd


powinniśmy zdziczeć, wtedy powróci raj.
1. 100 000 lat temu nasi przodkowie „pracowali” 2godz dziennie i jaka to praca, łapanie ryb, zbieranie grzybów
2. najlepsza dieta to paleodieta, ta sprzed 100 000 lat
3. żyliśmy w stadach 30 osobowych, gdzie osią życia były kobiety. Były niezależne od mężczyzn.
4.Nie było słowa JA zawsze MY
5. wychowano dzieci poprzez naśladownictwo, jak u ssaków, nie ma wymuszania, kar nagród i innej manipulacji.
6. nie było pieniędzy ani własności


jeśli do tego dodamy  współczesny stan wiedzy i techniki możemy żyć jak królowie.

 idea matecznika, wzorowana na 2 milionach lat życia człowieka na ziemi (99.99%) z wykorzystaniem współczesnej techniki                                                    http://www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf której skutkiem, według autora, będziemy pracować 3x mniej, zarabiać 3x więcej i dzieci megaszczęśliwe
24.12.2018 14:26
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jamore Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 202
Dołączył: 01.2016
Post: #10
Kiedyś to było, czyli jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
Gdyby tak mądrość ludzi odzwierciedlała tempo postępu technologicznego/tzw cywilizacyjnego, dzisiaj pewnie nie bylibyśmy na krawędzi przetrwania . Wbrew pozorom wygląda jakby ludzi opuściła mądrość i mimo technologi ( najczęściej zawdzięczanej potencjalnemu przypadkowi i/lub ułamkowi %/pojedynczych ludzi z pośród ogółu- być może czemuś czego nie znamy), miast ona służyć żywotności, dziesiątkuje ją w tempie przewyższającym proces natury. Nie będzie tutaj zatem zbyt obcą teoria, że raczej łatwiej nam było osiągnąć dzisiejszy poziom technologiczny/tzw cywilizacyjny, niż z tego miejsca w porównywalnej formie/kondycji wrócić do miejsca chociażby z przed ok. 10 000 lat temu (raczej na pewno nie tak beznadziejnego na obecną skalę)..

24.12.2018 16:56
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 319
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #11
RE: Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
ok 10 000 lat temu ludzi było ponoć 2.5mln na całym świecie, oczywiście te szacunki mogą być bardzo błędne ale nawet gdyby było 100x więcej to i tak bardzo mało . Obecnie ludzka populacja szacowana na 12mliardów i eksploduje co roku. 

https://ourworldindata.org/grapher/world...until-2100
Więc nie ma co porównywać tamtej epoki z dzisiejszą , pewnie znajdzie się 50 powodów dla których trzeba dać sobie spokój z porównywaniem tamtej ludzkości z obecną.

@okragly 
Dla nas obecnie dostępne jest wyłącznie TERAZ. Mówisz tu innym "co ludzkość powinna" . Dla Ciebie dostępne jest ciągłe TERAZ no i nie jesteś ludzkością tylko jesteś swoim JA, reszta to tylko Twoje wyobrażenia i przekonania.
 Jeśli Twoje TERAZ pokrywa się propozycją którą wymieniłeś w rubryce POWINNI to daj nam jakąś relację ze swojego doświadczenia, jak Ci się żyje w stadzie/plemieniu, jak sobie radzicie z MY zamiast JA itd itd.  
Ja wiem że inspirowanie jest ważne ale robisz to bardzo intensywnie w każdym wątku , cenniejsza byłaby relacja z Twojego długotrwałego pobytu w takiej społeczności lub wręcz gdybyś był członkiem takiego plemienia. 

ekoosada.pl
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.12.2018 00:54 przez Jacek.)
25.12.2018 00:24
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 319
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #12
RE: Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
@broda , 
Twoje obserwacje są krytyczne do tego co JEST i w opozycji do tego co masz w Twojej pamięci okraszone miłym wrażeniem. Obrazki z pamięci i powiązane z tym wrażeniem nie są rzeczywistością a wpływają np. na to, że obserwacja którą opisujesz jest krytyczna ;) i mogą sprawić że będziesz szukał tego miłego wrażenia aby je przeżyć ponownie. Tylko przypominam jak jest, przeżywaj sobie ;) Tylko zanim sobie wyprujesz flaki aby odtworzyć skansen, który idealizujesz w pamięci to poobserwuj czym są miłe wrażenia i niemiłe wrażenia i czym jest dążenie do jednych i ucieczka od drugich.
Jesteś świetnym obserwatorem, miło przeczytać podobne wrażenia do tych jakie i ja miałem w dzieciństwie.

ekoosada.pl
25.12.2018 01:08
Wpisy użytkownika Cytuj"
okragly Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 74
Dołączył: 01.2018
Post: #13
RE: Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
(25.12.2018 00:24)Jacek napisał(a):    
@okragly 
Dla nas obecnie dostępne jest wyłącznie TERAZ. Mówisz tu innym "co ludzkość powinna" . Dla Ciebie dostępne jest ciągłe TERAZ no i nie jesteś ludzkością tylko jesteś swoim JA, reszta to tylko Twoje wyobrażenia i przekonania. 
"na początku było słowo" (np. tu pisane)

dywagacje (przyznaje) opieram na tym, czego nas uczono w podstawówce, że 
- jesteśmy ssakami (współcześnie nie jesteśmy, tylko 3% kobiet karmi piersią dłużej niż 3 miesiące)
- stadnymi co jest nieprawdą, podzielili nas na JA (stado ludzkie w raju to jeden organizm MY)
-terytorialnymi (w raju MY, stado, mieliśmy terytorium) Współcześnie nie mamy

przecież to są fundamentalne zagadnienia, mające na nas ogromny wpływ. 

Albo, drugi wariant, zmieńmy programu nauczania w szkole i definicje nas np. Człowiek to udomowiona rasa zwierząt która aby uczynić ją posłuszną pracowitą, pozbawiliśmy stada, terytorium i spowodowaliśmy że przestała być ssakiem. Współcześnie człowiek jest [....]
(na marginesie karmienie piersią zwiększa inteligencje o 10 pkt)     
25.12.2018 12:47
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 319
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #14
RE: Kiedyś to było, jak zmienia się światopogląd pod wpływem zmian cywilizacyjnych.
No ale chodzi o to, że wszystkie te ideały masz w głowie ,może nawet słuszne jest to co piszesz tylko czy próbowałeś to zrealizować w rzeczywistości aby sprawdzić swoje wyobrażenia w praktyce ? nie mówię tu o twoim ssaniu mleka tylko o całej reszcie.
Może nie należy się przejmować że ludzkość robi wszystko niewłaściwie, możesz funkcjonować w enklawie która robi wszystko właściwie , Ty sam możesz robić wszystko zgodnie ze swoimi ideałami. Dlatego prosiłem o jakąś inspirującą Twoja relację z takiego życia, którym wg Ciebie powinni żyć tez inni ludzie. Jeśli takiej nie jesteś w stanie udzielić to po co w niemal każdym wpisie reklamujesz taki styl życia?

ekoosada.pl
25.12.2018 17:44
Wpisy użytkownika Cytuj"
broda Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 8
Dołączył: 08.2018
Post: #15
RE: kiedyś były
(18.12.2018 21:36)Aani napisał(a):  Faktycznie, świat się zmienia... ale czy tak naprawdę wszystko było dawniej aż taaaaak lepsze???

Hej, nie uważam że wszystko co było dawniej było lepsze. Bez zbytniego zastanawiania się, znajduję rzeczy, które mamy lepsze teraz, niż kiedyś. Chociażby obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodach również z tyłu. Albo większą świadomość odnośnie jakości opału (moje dzieciństwo to niestety również sąsiad notorycznie palący śmieciami, w tym plastikiem). Mamy teraz również lepszą, większą świadomość odnośnie szkodliwości alkoholu i papierosów, gdyż jakieś 15-20 lat temu wydaje mi się, że było na to większe przyzwolenie społeczne.

@okrągły
Nie myślałem nad cofaniem się o 10000 lat w wielu dziedzinach życia, bardziej chciałem zwrócić uwagę na niektóre zmiany cywilizacyjne, które w moim odczuciu nam szkodzą. Oczywiście myślę, że MY powinno być ważniejsze niż JA, ale zadziała to tylko w społeczności o podobnych poglądach, o co dziś może być trudno.

Raj... ponoć kiedyś był raj i ludzie byli wolni. Myślę że każdy ma szansę stworzyć sobie i swoim potomkom funkcjonujący kawałek raju. Wymaga to co prawda dużych nakładów pracy, gdyż ucieczka z systemu/matrixa/niewoli (jak zwał, tak zwał) nigdy nie jest łatwa. Konieczna jest również zmiana sposobu myślenia, w czym bardzo pomaga to forum :)

(25.12.2018 01:08)Jacek napisał(a):  @broda , 
Twoje obserwacje są krytyczne do tego co JEST i w opozycji do tego co masz w Twojej pamięci okraszone miłym wrażeniem. Obrazki z pamięci i powiązane z tym wrażeniem nie są rzeczywistością a wpływają np. na to, że obserwacja którą opisujesz jest krytyczna ;) i mogą sprawić że będziesz szukał tego miłego wrażenia aby je przeżyć ponownie.

Mam świadomość tego, że miłe wspomnienia są mniej, lub bardziej zafałszowane. Nie zamierzam ślepo dążyć do odtworzenia wspomnień, gdyż najpewniej skończyłoby się to rozczarowaniem, bądź załamaniem. Moim celem jest stworzenie sobie i swoim bliskim kawałka raju, czyli miejsca które nas wyżywi, odzieje, zadba o nasze zdrowie itp., zaspokoi nasze potrzeby. Oczywiście nie samo przez się, tylko za sprawą naszej pracy. Ma to być coś co daje nam radość i czujemy się tam dobrze, żyjąc jednocześnie w zgodzie z naturą. Nie musi być tam wszystko idealnie tak jak dawniej, gdyż tworząc to, będziemy kierować się rozumem, intuicją i wiedzą nabytą, a nie wyłącznie wspomnieniami i marzeniami. :)

Jacku i okragly tylko się nie kłóćcie, to miejsce (forum) powinno służyć zbliżaniu się ludzi i wymianie myśli i poglądów, służyć wspólnemu dobru, a nie tworzyć kolejne spięcia i podziały. :) 

Dziękuję wszystkim za własne spostrzeżenia i aktywność! :) Wiele radości życzę w tym radosnym czasie Szczodrych Godów!
29.12.2018 19:01
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 319
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #16
RE: kiedyś były
".........Moim celem jest stworzenie sobie i swoim bliskim kawałka raju, czyli miejsca które nas wyżywi, odzieje, zadba o nasze zdrowie itp., zaspokoi nasze potrzeby. Oczywiście nie samo przez się, tylko za sprawą naszej pracy. Ma to być coś co daje nam radość i czujemy się tam dobrze, żyjąc jednocześnie w zgodzie z naturą......"

Ładne zaklęcie do wydrukowania sobie i odczytania kiedyś ponownie po latach.
30.12.2018 20:51
Wpisy użytkownika Cytuj"





Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS