ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



Plemię Sanu w Bieszczadach
Autor Wiadomość
Elza Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 140
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 6
Post: #1
Plemię Sanu w Bieszczadach
Fundacja Plemię Sanu i "Projekt Wioska Naturalna" w Hulskiem ( Bieszczady )

http://web.archive.org/web/2012022513003...ee.ngo.pl/

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-num...ticle,2630

--------------------------------------------------------
http://Bardo.ekoOsada.pl
29.02.2012 00:52
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 303
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #2
Re: Plemię Sanu w Bieszczadach
byliśmy , widzieliśmy, poznaliśmy :)


Załączone pliki Miniatury
               

ekoosada.pl
05.03.2012 21:16
Wpisy użytkownika Cytuj"
wszebad Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 50
Dołączył: 07.2014
Post: #3
RE: Plemię Sanu w Bieszczadach
mozna się szybko skończyć ;-)

HOWGH
08.10.2017 18:18
Wpisy użytkownika Cytuj"
patryk231 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 10.2017
Post: #4
RE: Plemię Sanu w Bieszczadach
a to jest normalne
26.10.2017 17:16
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 33
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #5
RE: Plemię Sanu w Bieszczadach
Wszechbad, ponoć każdy dzień jest dobry do umierania...

Ziemia Plemienia Sanu miała być wspólna, a tu tabliczka : TEREN PRYWATNY (???)
05.09.2018 22:08
Wpisy użytkownika Cytuj"
wszebad Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 50
Dołączył: 07.2014
Post: #6
RE: Plemię Sanu w Bieszczadach
Ale lepszym rozwiązaniem jest każdy dzień dla pełnego życia..

howgh
07.09.2018 12:29
Wpisy użytkownika Cytuj"
Qba Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 33
Dołączył: 11.2012
Udostępnione galerie: 1
Post: #7
RE: Plemię Sanu w Bieszczadach
Nie ma w tym nic lepszego (ani gorszego) Każdy dzień jest dobry do umierania wtedy, kiedy każdy dzień jest przeżyty w pełni. Piszesz o tym samym, natomiast wykazywanie racji jak i wskazywanie na jej brak, to już typowo polska cecha. Uważam nawet, że jest to jedną z głównych przyczyn niemożności wspólnego działania = w tym wypadku, czytaj wspólnotowego. Mimo, że Henry nie jest Polakiem, to jednak załapał się na tą samą sytuację: "wie lepiej"... a na Hulskim wciąż pusto.  

Też tam chciałem postawić chatkę z kordwoodu krytą trzciną. Jednak okazało się, że miejsce w którym jest w miarę płasko, z dostępem do wody pitnej, również takie, gdzie nie sięgają już tak bardzo poranne mgły z nad potoka nadaje się jednak bardziej na "rezerwat" niż na siedlisko...

Sporo wiem o tej dolinie, bo mieszkałem tam kilka miesięcy. Wystarczająco długo by się przekonać gdzie zbiera się woda po wiosennych roztopach i gdzie biją źródła nawet w czasie suszy. Jak również ile trzeba czasu, by pociąć drewno na zimę piłą łańcuchową. (Nie, ręczną się nie odważyłem sprawdzać)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.09.2018 20:39 przez Qba.)
09.09.2018 20:25
Wpisy użytkownika Cytuj"





Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS