ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



:) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Autor Wiadomość
marx Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 5
Dołączył: 08.2012
Post: #1
:) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Po półtorarocznym podglądaniu Waszych działań stwierdziliśmy, że wypadałoby się w końcu przedstawić. Emilia i Marcin. Pochodzimy z Opolszczyzny, mieszkamy w Dublinie, planujemy "obskoczyć" europejskie ekowioski (w celu zdobycia doświadczenia) i osiedlić się na Ziemi Kłodzkiej. Kuchnia to królestwo Emilii. Piecze chleb, bułeczki i dokłada wszelkich starań aby udowodnić, że bycie wege jest pyszną alternatywą. W wolnych chwilach biega, trenuje z Marcinem taekwondo, maluje i rozwija kreatywność poprzez rękodzieło. Marcin to szalony ogrodnik. Ma swój balkon. Kwiaty trzy na krzyż. A między nimi: pomidory, sałaty, rzodkiewki, papryki, dynie, marchew, pietruszkę, pory, cebule, szczypior i zioła. Pływa w morzu irlandzkim podczas gdy inni ludzie opatuleni są puchowymi kurtkami. Razem poszukujemy alternatyw. Budownictwo naturalne, domy pasywne, szeroko rozumiana samowystarczalność, ucieczka od nienormalnej normalności. Szukamy nie tylko odpowiedniego dla nas miejsca, ale i ludzi podobnie myślących. Nie chcemy popadać w skrajności, cenimy spokój i niezależność. Na razie biernie kibicujemy ekoosadzie Bardo, rozważamy możliwość aktywnego włączenia się w rozwój wioski.
Pozdrawiamy!
20.04.2013 17:24
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 300
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #2
RE: :) (:
Dzięki, że daliście znać o sobie, zapraszamy do wspólnego tworzenia ;)

zapraszam do bardo.ekoosada.pl
20.04.2013 22:07
Wpisy użytkownika Cytuj"
Elza Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 140
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 6
Post: #3
RE: :) (:
.
Witajcie emigranci ;)  Jesteście kolejni którzy planują do nas lub innych ekoosadników dołaczyć ale na razie zbierają na ten cel w pracy zagranicą i na tym sie kończy :(
Obyście wytrwali w swych marzeniach i oby wasze plany jak najszybciej się zrealizowały bo rzeczywistość bywa zmienna a Matrix zdradliwy który powoli i niezauważalnie wssysa wielu marzycieli w swoją szarą codzienność: praca, kasa, potem dziecko i potrzeba wiecej kasy, kredyt..... i wtedy człowiek juz jest za bardzo omotany siecią i mackami matrixowymi z których cieżko jest się uwolnić.
Trzymamy za Was kciuki Uśmiech

--------------------------------------------------------
http://Bardo.ekoOsada.pl
21.04.2013 00:42
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #4
RE: :) (:
O, widzę ktoś z Opolszczyzny! Niestety, jak większość - za granicą:-(
Masz zupełną rację Elizo z tym omotaniem przez system. Z czasem niestety człowiek przyzwyczaja się do tego co jest, choć to nie spełnienie własnych marzeń i odkłada je na potem:-( A potem ... już się nie chce:-) Szczególnie jak się "posmakuje" życia za granicą, a potem "zderzy" z polską rzeczywistością - rzadko kto chce wracać:-(
Dlatego, życzę Wam, jak i Eliza dużo samozaparcia, wciąż żywych marzeń i odwagi, bo ta szczególnie się przyda w takim zamierzeniu:-)
Powodzenia! :-)
30.05.2013 20:37
Wpisy użytkownika Cytuj"
SnugglerMichal Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 9
Dołączył: 01.2014
Post: #5
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Emilia, Marcin,
Jest do dyspozycji mój teren w okolicach Warszawy z intencją zorganozowania tu wioski wolnych ludzi na zdrowyh zasadach i baza wszystkiego co potrzebne żeby we własnym zakresie wszystko konstruować i budować.
Zapraszam was do kontaktu ze mną.
Michał
najlepiej kontaktować się ze mną
telefonicznie: 786 817 752
oraz mailowo: zabigrod@gmail.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2014 12:01 przez SnugglerMichal.)
19.01.2014 21:01
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #6
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Cytat:Widziałem filmy ludzi z Ukrainy/Białorusi którzy tak żyją, ale sam nie wiem czy jest to możliwe w PL, jeżeli nie masz swojej firmy bądź dobrej pracy zdalnej która zarabia na Twoje podstawowe rachunki/podatki, a ty możesz żyć niezależnie.
Ja chyba wyjadę na Białoruś albo Ukrainę. Ma ktoś jakieś namiary realne na te osady? Białoruś jest moim zdaniem lepsza, bo politycznie Ukraina jest bardziej pod wpływami (tak jak Polska), ale to taki szczegół, kraj napewno fajny, ludność nam bliska genetycznie.

Piszesz, że marzenia o ekowiosce zamieniły się na rodzinę, ale właśnie jak myślę o tym, to wychodzi to jako jeden cały pakiet, ja osobiście nie chce mieszkać gdzieś tam sam na wsi, dlatego, że jest to nienaturalne. Fakt, zawsze gdzieś wychodzą te pieniądze, że tu czy tam je potrzebujesz, bo inaczej się ograniczasz, ja wychodzę z wniosku, że trzeba to przekroczyć. Nie wiem jeszcze jak, ale nie mogą mnie ograniczać pieniądze.

Cytat:Przy małych dzieciach nie można być niezależnym i samowystarczalnym.
A jak ludzie żyli, 100, 200, 1000 lat temu? Myślę, że to kwestia wiedzy i chęci.

Cytat:Nie mając doświadczenia nie wyżywisz się sam
Ale nie zaczynając, nie zdobędziesz tego doświadczenia, a żeby je zdobyć trzeba spróbować, bo inaczej człowiek zamyka się w błędnym kole. To trochę tak jakby powiedzieć, że mając samo nasiono nie wyrośnie ci z tego drzewo. Mając samą idee, wizje i pragnienie masz nasiono, z którego później coś wyrośnie, obowiązkowo. Drzewo może wyrosnąć mocne bądź słabe, ale coś wyrośnie.

Ja myslę, że kluczem tutaj jest słowo osada. Nie da się inaczej funkcjonować jak w pewnej strukturze, która wzajemnie się uzupełnia. Po prostu jest to nierealne na dłuższą metę. Nawet indianie, jakieś ludy koczownicze żyli w strukturze. Trzeba żyć po prostu w zgodzie z prawami natury, a nie jak nam się zechce.Tworzyć rodzinę, ród, osadę, z jakąś hierarchią, podziałem, jedni robią to, drudzy tamto, etc. Nie można coś robić na pół gwizdka, gdyby drzewo miało w planach tylko lekko wyjść ponad ziemię i sobie rosnąć jako badyl tak dla siebie, to  nigdy by nie wyrosło, ale dlatego, że ono zamiarza wydać owoce na świat, wychodzi z niego potężne drzewo, z mocnym korzeniem i gałęziami. Z jego kwiatów karmią się pszczoły, a owady rozpylają nasiona i pozwala to drzewu na ekspansję, zasianie czegoś nowego. Taka metafora, ale to są okreslone prawa życia. Jeśli nasza wizja ograniczona, to wszystko będzie ograniczone.
W samej mysli już jest siła, jak człowiek pomysli o całości i o tym, że to możliwe, a jak ograniczy wizję do minimum, to co on czuje? Ograniczoną siłę. To tak jakby pomyśleć, że pojedziesz do Rzymu i odwiedzisz wszystie miejsca, i pojedziesz w góry i pojedziesz nad morze, i odwiedzisz np. Koloseum czy coś tam, a mieć wizję "nie mam pieniędzy, to będę się włóczył po mieście i coś z tego będzie".  Jaka tu sila jest w tej wizji? Żadna, nic z tego nie będzie, bo ty masz z sercu dużą większe potrzeby, dużo większe marzenia i tam jest moc realizacji, a nie w tym co ograniczone, minimalne, etc.

Gdyby teraz człowiek wiedział, że np. w Polsce jest tysiąc wiosek np. po 200 osób, gdzie ludzie żyją niezależnie, wolni od tego systemu, w takich osadach, to jakie by miał wątpliwości? Żadne. Wchodzi tam i wszyscy mu mówią, że radzą sobie bez problemów. Wątpliwości biorą się z otoczenia w którym przebywamy, z podświadomych programów, które mówią "potrzebujesz pieniędzy, potrzebujesz banku, potrzebujesz szkoły, potrzebujesz lekarza, potrzebujesz sklepu, etc."

Tylko w odpowiednim otoczeniu te programy mogą zostać zdekonstruowane, zwyciężone, zastąpione czymś lepszym. Nie możemy wymieniać czegoś na gorsze, musimy się wewnątrz przekonać, że coś jest lepsze i to na wielu płaszczyznach. Nie możemy podświadomie czuć, że tam coś zostawiliśmy lepszego, a tutaj to straciliśmy, a raczej wypełnić tą pustkę czymś nowym, lepszym.

Jeśli tym ludziom na Białorusi się udało, to czemu w Polsce ma się nie udać? Jeżeli udało się jednym, uda się drugim. Oni przetarli drogę, i pokonywali te same problemy, powinno być łatwiej.


To tak nieco teoretyzując, niemniej wizja, idea jest początkiem wszystkiego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.07.2017 12:28 przez aeeon.)
30.07.2017 12:15
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #7
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Powiem szczerze, jak sobie uświadomić realną wizję, wszystko czego brakuje, ideał, który gdzieś podświadomie wyrażony jest, to jeszcze sporo do zrobienia i co więcej te rzeczy o których tutaj mowa wydają się w tym najłatwiejsze, dlatego, że większość z tego wszystkiego co człowiek w głębi marzy, jego własny umysł odrzuca na starcie jako niemożliwe lub fantastyczne, niemniej wszystko w nim jest jako potencjalne nasiona, do uformowania realnej wizji. Przykładowo, nikt normalny nie sieje lasu, nikt nie ma dalekosiężnych wizji, jeżeli wierzy, że las za chwilę zostanie ścięty i nic po nim. Realnie więc większość naszych pragnień nie realizujemy z powodu programu, który nazywa się "zostało mi jeszcze tyle i tyle, więc jakoś tam dotrwam" i ten program lezy u podstawy całego systemu. A przecież to aspiracje, wizje, nowe horyzonty i perspektywy utrzymują człowieka przy życiu. a jeżeli one wszystkie mają taki samoograniczający się hamulec, wobec tego na końcu wychodzi, że człowiek rzeczywiście do tego dążył..
Przecież gdyby człowiek wstał z łóżka i powiedział: "ja już tu nie mam w tym świecie nic do zrealizowania", to jakie siły by się w nim przejawily? Żadne. A przecież dzisiaj większość naszych wizji jest ograniczona w czasie, czyli innymi słowy, te wizje są podobne do programów ustawionych tylko na określony czas działania. Ale nie dłużej... Tzn. sami tak zakładamy w umyśle, świadomie czy nieświadomie. I to jest matrix wewnątrz nas.

A co gdyby to ograniczenie jak czas, śmierć znikło z naszych mysli i podświadomości zupełnie, i wszystko miałoby charakter nie tyle do wzrostu co niezanikającego wzrostu, czyli rozkwitu cały czas, przecież tak wszystko oryginalnie zostało stworzone? Więc myśl i wola człowieka jest póki co w kajdanach, z których musi się uwolnić, żeby wyrazić rzeczywiście i prawdziwie wszystko to co jest w nim, w jego duszy, ktora nie mysli w kategoriach systemu, a zupełnie inaczej. A to nasze ego, nasz umysł uformowany z tego wszystkiego co przyswoił z systemu, nasze złudzone ja, zgadza się biernie na życie w tych ograniczeniach. Co więcej uważa to za coś normalnego, naturalnego, a to co w głębi czuje określa jako nierealne lub niemożliwe! To jest matrix wewnątrz nas.

To tak jakby, użyje tu uniwersalnej metafory, zamiast woźnicy, który prowadzi konia i wóz, postawić taką kukiełką, z wbudowanym mechanizmem, bez inteligencji bez odczuć. I woźnica lezy w wozie pijany, w śnie, a kukiełka prowadzi wóz..

Kontynuując wątek dam taki przykład: żadna kobieta nie chce się starzeć, a zawsze chciałaby być młoda, prawda? A zastanawialiście się czemu? Co jej w tym stoi na przeszkodzie? Dlaczego to życzenie się nie spełnia? Czy tak funkcjonuje rzeczywistość? Nie, tak właśnie funkcjonuje matrix.

I weźcie teraz dwa obrazy, bierzemy jakąś tam młodą dziewczynę powiedzmy 20 lat i dajemy jej dwa obrazy:
1) Pokazujemy ją jako staruszkę, schorowaną i mówimy "to ty za 50 lat"
2) Pokazujemy ją jaką młodą, piękną w jeszcze większym blasku niż dzisiaj

I co ona będzie czuć w pierwszej i drugiej wizji? Dwa zupełnie rózne stany! A czemu takie odczucia, przecież one niosą ważną informacje! Rezonans z mlodością, z życiem, z rozkwitem, i odczucie skurczeni, smutek albo lęk, na myśl o starzeniu się, chorobach i śmierci.

P.S. To się nadaje na jakiś osobny wątek, niemniej daje to do rozważań. Dlatego, że to wszystko jest nieoddzielne od tych wszystkich naszych dążeń, bo jeżeli wizje nasze są już na dzień dobry jak tej dziewczyny, która niby jeszcze młoda, ale ona już dociąga do wizji nr.1, nieświadomie, to wtedy realizujemy wbudowany plan systemu. A jeżeli bierzemy wizję 2) i ją realizujemy to wychodzimy z systemu. No przecież to jest proste. To musi być jasne, bo inaczej człowiek mysli złudzeniami, że on rzeczywiście "uwalnia się od matrixa", bo pojechał na wieś.
 I jeżeli komuś się udało zrealizować wizję nr. 2) no to można powiedzieć "tak, rzeczywiście, uwolnił się z systemu, nie żyje już w nim". A czy będzie w mieście czy na wsi, to już nie takie istotne,bycie wolnym oznacza możliwość wyboru, a samo zycie ma wiele wymiarów i czasami to doświadczenie miasta też jest potrzebne do rozwoju, trzeba być elastycznym.

Pamiętacie zresztą ostatnią scenę z filmu "Matrix", gdzie Neo powraca do miasta i w tle leci kawałek "Wake up" Rage Against The Machine.. Jakie to wszystko wymowne..

Jakby ktoś nie pamiętał: https://www.youtube.com/watch?v=aTL4qIIxg8A

I jakby ktoś miał złudzenia, to ten telefon jest do naszego ego, obłożonego samoograniczającymi programami, które reprezentuje Agent Smith, etc.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.07.2017 15:29 przez aeeon.)
30.07.2017 15:02
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #8
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Nie no jasne, tak jak pisałem. wg. mnie to chodzi raczej nie tyle gdzie ktoś mieszka, tylko na ile żyje w zgodzie z samym sobą, na ile świat zewnętrzny jest zintegrowany z jego duszą, a na ile odczuwa konflikt, bo np. tak jak piszesz, ktoś mieszka z dziadkami i ty chcesz wychować inaczej, w bliskości z naturą, a tu chcą inaczej i wtłaczają w stare wzorce, od ktorych ty się już w jakimś stopniu oderwałeś. Więc dylematów jest sporo, w grę ty wchodzi praktycznie wszystko. Nie jest to łatwe, bo człowiek idzie trochę pod prąd, i jedną nogą jest w starym, drugą w nowym, etc.
Wiadomo, że człowiek chce tym powrotem do natury, tak jakby odciąć się i rozpocząć nowe życie, wejść w inne otoczenie, inną przestrzeń, możliwe społeczność, bo tu go cały czas coś zatrzymuje, jak choćby te wpływy innych, którym się to nie podoba, nie da się ukryć, że to ma spory wpływ na nas.

Idealnie to przydałoby się po prostu coś takiego, że wchodzisz do jakiegoś jeziora, zanurzasz się i wychodzisz w innym świecie, gdzie to wszystko co jest ci bliskie jest standardem, bez całej tej szopki :P

A co do poznania drugiej strony, myslałem, że żyjąc tyle lat w tym wszystkim, człowiek zna tą "drugą stronę" wystarczająco. Ja np. miałem taki odruch, że gdybym miał wybór to nie poszedłbym drugi raz do szkoly, nawet do tych rodziców, etc. Realnie po prostu uświadomienie jest takie, że pojawia się coś w rodzaju awersji, nie jakaś mądrość, a instynkt.
Więc dzieci (gdybym miał bo nie mam dla jasnoścI), siłą rzeczy też bym nie posłał chcąc żyć w zgodzie z sobą. No bo jeżeli jesteś świadomy jak np. szkoła ogranicza to jak możesz posłać kogoś, to tak jakby wiedząc jak działa zoo i jakim jest ograniczeniem, posłać swojego psa do zoo. Samo to w ogóle, to jest taki prosty przykład, ale normalnie to powinien w nas wywołać reakcję takiego szoku, że jest zoo, i np. słoń czy lew, żyje w jakieś ciasnej przestrzeni 10m na 10m. I to nazywamy cywilizacją i posyłamy tam dzieci, żeby sobie pooglądały.

Realnie doszedłem do wniosku, że jakbyś miał wybór to byś się nie urodził w tym świecie, a wybrałbyś inny. A jednak to dusza podobno wybiera rodziców i schodzi na ten świat w pewnym celu. Także też za tym jest jakaś mądrość.Może chociaż taka, że właśnie w największym ograniczeniu budzi się największa potęga i takie doświadczenie jest potrzebne widocznie.

Na dziadków czy kogo tam, kto jest sztywno przywiązany do systemu, nie ma co patrzeć, jeśli już to na partnerkę, ale to wiadomo, bo stanowicie pewną jedność. Wiadomo, nie jest to proste, bo otoczenie nie wspiera za bardzo, człowiek musi podjąć wysiłek na przekór wszystkiemu. Ale myslę, że to jest klucz, wspierające otoczenie. Im więcej ludzi cię wspiera wokół tym napewno lżej.

Cytat:że jak posadzą dziecko przed telewizorem i dadzą jakiś syf z puszki, bądź plastiku do jedzenia, kupią zabawkę to są spełnionymi dziadkami/wujkami.
Po prostu program jest taki, a nie inny i w to wierzy większość ludzi: "jak masz pieniądze to masz wszystko". Większość ludzi dowiedziawszy się, że ich dzieci są na stanowiskach i mają pieniądze, cel ich wychowania będzie zrealizowany. Mogą jeść cokolwiek, mieć w głowie najgorszy system wartości, ale jeżeli masz pieniądze - jesteś ktoś. Jakby nie mówić, to to jest wzorzec naszej cywilizacji i wszystko się na tym opiera.
Gdyby tego nie było, wartością byłaby mądrość, tak jak dawniej, bo inaczej jeżeli ta mądrość, zasługi i bycie prawym nie jest na pierwszym miejscu to cywilizacja coraz niżej upada, bo nie jest oparta na niczym realnym.
Jeżeli jesteś mędrcem, żyjesz w prawości, a twój status jest taki jak wszystkich, jak pijaczka na ulicy,  a ten kto ma grube miliony wykupi ziemie w twojej wsi i zrobi co zechce wbrew woli mieszkańców, np. postawi maszt telefonii komórkowej, wykupi szkołe i będzie nauczał czego zechce, żeby potem mieć ludzi do pracy, wykupi szpitale i wprowadzi system leczenie taki jaki zechce, wykupi pola i będzie produkował jedzenie takie jak on chce, wszystko nie oparte na mądrości i dobru innych, a tylko o własną kieszeń, to jaka to jest cywilizacja? 

Tu wszystko powinno być oparte na mądrości i przestrzeganiu praw życia, od właściwej edukacji po systemy medycyny, jedzenie czy nawet zarządzanie państwem. Ludzie powinni to wszystko znać od małego.
Nie mówię już o czymś wyższym, jak kultura czy duchowość.

Tak czy inaczej, jak mówił Gandhi "Be the change.." albo jeszcze dalej jak posunął to Matrix "You are the One". Innymi słowy, każdy jest zbawcą własnego świata. Nie ma łatwej drogi, na skróty, magicznego przejścia miedzy światami. Może i jest, ale wzsystko zaczyna się tutaj gdzie jestesmy.


.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.07.2017 20:20 przez aeeon.)
30.07.2017 19:47
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #9
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Taka reakcja ludzi jest uzasadniona i normalna, bo oni takich jak ty czy ja nigdy nie zrozumieją. Jak to ktoś tam powiedział, bycie zdrowym w chorym społeczeństwie to nie jest objaw zdrowia czy coś takiego :P

Pieniądze realnie naprawdę niewiele zmienią, cała rzecz polega na tym, że ludzie złudnie myślą, że gdyby mieli pieniądze to nagle cudownie wszystko by się zmieniło. A dasz np. bezdomnemu sporą sumę pieniędzy przekraczającą jego wyobraźnię i całkiem realne, że poleci na jeszcze większe dno. Jest w nim powód dla którego nie dostaje tych pieniędzy.
Więc nawet ten sam brak pieniędzy ma przyczynę w nas samych. Nie jest to wina losu, nie jest to wina świata, etc.
No więc co? Będziesz miał pieniądze, jeżeli staniesz się źródłem tych pieniędzy dla innych. I tak ze wszystkim. To jest prawo.

Jak być zmianą? Tutaj jest podobnie, wzorzec jest wszędzie taki sam. Nie możesz mieć czegoś jeżeli nie jesteś w stanie tego przekazać, jeżeli nie jesteś źródlem tego dla innych, czego sam pragniesz. To jest jedyna przyczyna niepowodzeń.
31.07.2017 00:00
Wpisy użytkownika Cytuj"
Orpheus Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 3
Dołączył: 09.2017
Post: #10
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Nie wiem czy jeszcze bywasz na tym forum aeeon ale czytuję Twoje posty i jesteś mądrą osobą - na pewno kimś kto posiadł życiową mądrość i dzieli się z nią innymi. Oby więcej było takich ludzi jak Ty. 

ps. to mój pierwszy post na tym forum, czy jedyny? zobaczymy. ;)
21.09.2017 23:20
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #11
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Hej Orpheus :)

Dzięki za miłe słowa, aczkolwiek nie uważam się z mądrą osobę. To raczej jest kwestia właściwej edukacji, bo praktycznie każdy ma potencjał, żeby nabyć mądrość.
Wystarczy tylko, że tego chce. Jedynym problemem jest mnóstwo dezinformacji wokół i problem wyboru właściwych źródeł. Bo to tez jest zjawisko tego systemu, wszechobecna dezinformacja. Trzeba więc odsiać sporo rzeczy.

Dzisiaj niestety edukacja nie jest skierowana na uzyskanie jakiejś mądrości, raczej odwrotnie, służy generalnie ogłupieniu ludzi i pozyskaniu jedynie pragmatycznej wiedzy w "dozwolonych dziedzinach", żeby przetrwać w systemie w jakim żyjemy i żyć wg. jego zasad i wartości, które są ustalone z góry przez inżynierów społecznych, a nie tak jak dawniej, przez mędrców.  Mówię ustalane, a nie wybierane, no bo większość ludzi nie ma tu praktycznie wolnego wyboru, dlatego, że żyje ogłupiona, nie mając innych perspektyw i pod wpływem podobnych sobie.

Cała kultura, tak naprawdę anty-kultura, jest projektowana pod to już od dawna, wszystko zostało wrzucone w taki system ograniczenia: nawet nauka, medycyna i religia, żeby ustawić dozwolone granice, do których ludziom wolno się poruszać, stosując zasadę "dziel i rządź", bo wiadomo, że im większy podział wiedzy tym większa odległość od prawdy. Wtedy gdy ktoś przekracza dozwolone granice staje się albo oszołomem (w nauce albo medycynie) albo heretykiem (religia). Z kolei im bardziej coś połączone ze sobą w całość, tym bliższe rzeczywistości, tak jak było w starożytnych systemach wiedzy, gdzie wszystko stanowi jedną całość, i każda dziedzina bazuje na ogólnych prawach.
Obecnie wszystko jest po to żeby ludzie dążyli do takich wartości i mieli taką wiedzę, która czyni z nich posłusznych obywateli, a nie ludzi wolnych i mądrych, którzy dążą do czegoś wyższego.  Cała edukacja, w tym również media, które "edukują" ludzi, czyli programują ich na określony system myślenia, zachowań, wartości, i tak dalej, ktory ogranicza ich na każdej płaszczyźnie. Wystarczy że włączymy sobie TV i pooglądamy seriale, reklamy i to jest "kultura" w jakiej żyjemy. Wszystkie dworce w dużych miastach są polączone z galeriami handlowymi.. Co drugi serial jest o szpitalu, co druga reklama jest o lekach, etc. Dzisiaj na TVN był jakiś zespół muzyczny lekarzy urologów, którzy podczas koncertów namawiali ludzi do badań profilaktycznych i dziennikarz mówi, że, że "dobrze, że rzeczy przyjemne (czyli muzykę) łączycie z tym co naprawdę ważne.. (chodziło o zapraszanie ludzi na profilaktyczne badania) "

Dzisiaj np. słowo filozofia, czyli umiłowanie mądrości, stało się pejoratywnym. "Filozof" - to praktycznie obelga. Wszystko jest poprzewracane. A dawniej filozof to był mędrzec, to był ktoś kto stał nawet wyżej niż władca, z ich usług korzystali królowie, etc. W Indiach zabicie bramina było największym przewinieniem.
Dzisiaj kobieta cnotliwa jest traktowana jako dziwadło, a ta, która w dawnym rozumieniu, byłaby ladacznicą, jest normalną, pożądaną. Wszystko jest odwrócone. Posłuszny systemowi obywatel, który się nad niczym nie zastanawia i wewnętrznie nie sprzeciwia, jest człowiekiem sukcesu, a ktoś kto miłuje wolność i dąży do czegoś więcej niż oferuje mu ten świat, staje się oszołomem i dziwakiem.
  Np. wartości takie jak Bóg, Honor, Ojczyzna zostały zastąpione przez: Pieniądz (ew. Materialistyczna nauka i technologia, w tym medycyna), Bezpieczeństwo, Korporacja.

Honor jest czymś wyższym, szlachetnym, ale bezpieczeństwo to zwykły instynkt przetrwania. Dzisiaj ludzie są programowani nie na życie, czyli jakby rozwój, rozkwit, osiągnięcie boskości, przekroczenie ziemskich ograniczeń, a na zwykłą walkę o przetrwanie przerywaną zwierzęcymi i  do tego maksymalnie zwulgaryzowanymi przyjemnościami.  Dzisiaj ktoś kogo szanujemy to nie mędrzec, a lekarz - kapłan współczesnej kultury.
Czyli powolna, stopniowa, ale narastajaca degradacja na wszystkich płaszczyznach. A prawdziwa kultura, odwrotnie, powinna kierować nas do rzeczy wyższych, rozwijać nasz potencjał, a nie obniżać go i hamować.

A podstawą jest EDUKACJA. Wszystko zaczyna się od tego. Posyłamy dzieci do państwowych szkół, ustawiamy ich przed telewizorem, pozwalamy im na przebywanie w nieodpowiednim towarzystwie, a potem dziwimy się, czemu nas nie słucha? To tak jakbyśmy się dziwili, czemu wrzucając określone nasiona do ziemii wyrasta z tego dokładnie taka, a nie inna roślina..

Także trzeba się edukować we własnym zakresie i dbać o poprawną edukację tych, za których jesteśmy bezpośrednio odpowiedzialni.

EDIT:

Ludzie idą do szkoły i mówi się im, że celem edukacji jest otrzymanie dobrze płatnej pracy.. Że Co..? Celem edukacji jest rozwój czlowieka, nabycie mądrości, nabycie bazy, dzieki której jako dorosła osoba może realizować potencjal swojej duszy, powód dla którego w ogóle się rodzimy tutaj, a praca to tylko dodatek, ziemskie przyjemności - dodatek. A dzisiaj ustawione tak, żeby ludzie widzieli w tym cel sam w sobie, a wszystko co wyższe odrzucali jako mało istotne, nierealne, niedorzeczne, etc.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2017 18:35 przez aeeon.)
22.09.2017 18:19
Wpisy użytkownika Cytuj"
tommy88 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 03.2017
Post: #12
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
aeeon, to co mówisz to tylko prawda i prawda. mam marzenie aby w 100% doświadczać tego co nazywasz mądrością, to jedyny sens życia a pieniądze, przyjemności to tylko dodatek. Bóg i wewnętrzne poznanie powinno być na pierwszym miejscu tak czuję, jakkolwiek by to brzmiało. Wow, dziękuję. Obawiam się, że chcę zmienić moje życie o 360 stopni.
01.12.2017 13:02
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jamore Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 171
Dołączył: 01.2016
Post: #13
RE: :) (: poszukujemy alternatyw, samowystarczalności, ludzi podobnie myślących
Ogólnie podzielam świadomość/poglądy aeeon-a . Chociaż tłamszą mnie ograniczenia typu medycznego, to jednak zdaję sobie sprawę, że rozpoczynając swoje życie w środowisku rodowym, poznając je jako naturalne, pewnie nie miałbym dzisiaj w/w tłamszeń/ograniczeń .
Jako refleksę; a) problem ograniczeń fizycznych, wiek średni i brak dorobku rodowego wyrzuca mnie jakby na margines wobec postępowania zgodnie z racjonalną/naturalną drogą przedstawiona przez aeeon-a . b) dawni ludzie- ci dojrzalsi w poznaniu bogactwa Natury, jakoś radzili sobie z bólem/ z sypiącym się uzębieniem np. ze starości ( dzisiaj też od słodyczy), a dla mnie jest to problem i przekonanie że bez pieniędzy nie ogarnę go .
- Mądrość o której pisze też aeegon właśnie też powinna ogarniać (pewnie ogarniała-właściwie- u co w/w dojrzalszych) problem radzenia sobie z bólem/ z sypiącym się uzębieniem. Niby uzębienie to jedno ze schorzeń jakie może przytrafić się człowiekowi ale nie mając na to sposobu wg dawnej mądrości, muszę liczyć tylko na stomatologa i jego łaskawość wobec moich oszczędności . Gdym miał zasłużone swoje miejsce w rodzie, wyobrażam sobie, ze nawet nie znając dawnych zrównoważonych sposobów na sypiące się uzębienie, obszedłbym problem żywnością miażdżoną ( nie wiem co z bólem ) . Trochę chyba zagmatwałem i obawiam się czy nie wyszło głupawo .
Ponadto, będąc świadomym sedna życia ( życia poza matrixem), choć potrafię być pogodzony z wizją moich ograniczeń (w/w) a w konsekwencji wyautowania z życia poza matrixem, to wracam myślami do różnych rozwiązań, by jakoś może obejść w/w wyautowanie : np. czy / na ile może to być realne gdybym chcąc kupić czas nieobecności w strukturze rodowej, opłaciłbym ją materialnie by np. w takiej społeczności liczyć na wsparcie na tzw starość/tego typu problemy, na które naturalnie jest miejsce u tzw rodzonego członka społeczności rodowej/rodu... Albo w miarę możliwości pokrywając koszty tworzenia siedliska- rodu (sztucznej genezy) w oparciu o osoby młode (dorosłe) osierocone ale o zacięciu pozamatrixowym- czy to wogóle ma sens .../?
01.12.2017 22:46
Wpisy użytkownika Cytuj"


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukam towarzystwa myślących "normalnie" obiezyswiat 3 1 063 06.10.2017 01:26
Ostatni post: bosowiczka
  Żurawieczaplowiska eko ludzi wzywają Czesio 5 4 213 03.10.2016 14:34
Ostatni post: MagdaTrzynastka
  Szukam grupy ludzi do wspólnego zamieszkania na eko osadzie Patryk331 3 874 29.09.2016 22:24
Ostatni post: Estemi
  Trójmiasto :] szukam ludzi z sąsiedztwa Mavortius 15 7 071 01.09.2016 20:57
Ostatni post: Derwisz
Gwiazdka Poszukujemy współlokatorów akro 3 2 257 04.10.2015 23:51
Ostatni post: Kulka
  Myślałem, że tylko ja mam takiego świra na punkcie samowystarczalności... Damik 17 9 220 03.05.2014 21:13
Ostatni post: Wlada
  Powitanie, Od roku wprowadzam w życie sposoby na samowystarczalności Tyskie 28 13 297 03.05.2014 16:41
Ostatni post: aeeon
  poszukujemy rodzin do tworzenia wspólnej edukacji domowej na Podkarpaciu justyna 0 1 263 05.01.2014 08:45
Ostatni post: justyna
  Witam, mam nadzieję, że znajdę tu trochę ciekawych informacji, poznam ludzi... FreeMan 4 2 244 02.01.2013 13:21
Ostatni post: Rea




Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS