ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



Przeprowadzka na wieś, trochę się boję...
Autor Wiadomość
Daniel92 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 12.2017
Post: #1
Przeprowadzka na wieś, trochę się boję...
Cześć. Jestem nowy więc na wstępie witam wszystkich :)

Może na początku w skrócie o mnie. Mam 26 lat, od kiedy skończyłem 19 szlajam się po Europie, kilka lat w Anglii, Holandii. Jestem introwertykiem, lubię samotność i ciężko nawiązuje kontakty z ludźmi. Jestem strasznie zmęczony swoim życiem. Wiem, że trochę pesymistycznie o sobie piszę, ale cóż po prostu taki jestem i tyle.

Za oszczędzone w UK pieniądze kupiłem siedlisko niedaleko Puszczy Białowieskiej. Mam 0,79 ha ziemi i domek z dyla drewnianego 50m2. Domek doprowadziłem do stanu używalności, wszystko co potrzebne do życia jest, poza tym nowy dach, zostało tylko część okien wymienić na zimę i można mieszkać bez obaw. Mam sad jabłoniowo - śliwkowy, studnię i mały lasek brzozowy. Sklepy spożywcze w dwóch sąsiednich wioskach- 1,5 km drogi i 2,5 km drogi. Codziennie przyjeżdza sklep obwozowy. Najbliższe miasteczko 10km, miasta powiatowe 18km i 22km. Miasto wojewódzkie 49km. 

Kupiłem tamto siedlisko, bo mój brat kupił tam ziemię i chce pobudować domek. Ojciec również kupił tam działkę i ma domek Holenderski. Ojciec i brat wyjechali do Anglii. Brat wróci jak oszczędzi pieniądze, pewnie za rok. Prawda jest taka, że boję się tam mieszkać samemu. Sąsiedzi co prawda nie są najgorsi, na pewno nic nie ukradną (nie licząc owoców, przez co były kłótnie bo przyzwyczaili się, że siedlisko stało puste i rwali ile chcieli). Ogólnie mają mnie tam za dziwaka. Trzy domki dalej kupił ostatnio domek 37 letni chłopak, więc w tym byłaby jakaś nadzieja, bo z miejscowymi ciężko się rozmawia, nie mówiąc o tym, że rozmawiają po białorusku. Najgorszy jest sołtys, bo jak popije to mu odwala (właściwie to jedyne zagrożenie). Tak naprawdę wszyscy tam są starzy i w ciągu 5-10 lat powymierają. Na całą wieś zostanie może 5 gospodarstw.

Wcześniej mieszkałem tam pół roku z Bratem. Na zimę wyjechałem i teraz minęło już ponad rok jak tam nie mieszkam. )Co ciekawe nikt nie ruszył nawet drewna na opał, choć leży pod wiatą). Zrobiłem Prawo Jazdy żeby być niezależny. 

Mam plan taki: mogę tam mieszkać 8 miesięcy, na 4 wyjeżdżać za granicę, zarobić i znowu. Niestety miałem trudno w życiu, więc wykształcenia brak (mam maturę) i nie widzę innej opcji. A na miejscu pracować za marne grosze nie chcę.

Ciężko mi, bo za 2 dni wyjeżdżam do UK zarobić trochę i w kwietniu planuję definitywnie przenieść się do mojego domku. Przeraża mnie tylko brak osób którym mógłbym zaufać. Jak wyżej wspomniałem kupiłem te siedlisko, bo brat i Ojciec też tam kupili i mieli mieszkać.

Może ktoś mógłby mi coś doradzić ogólnie. Napiszcie jakie mieliście początki na wsi. Ja nie liczę tamtego pół roku, bo wyglądało to tak, że był remont, brat mnie wszędzie woził samochodem i byłem tam tylko latem.

Pozdrawiam :)


Załączone pliki Miniatury
   
18.12.2017 00:44
Wpisy użytkownika Cytuj"
klaudyna567 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 2
Dołączył: 03.2015
Post: #2
RE: Przeprowadzka na wieś, trochę się boję...
Hej witaj - nie wiem czy wiesz ale jest nas dużo dużo więcej takich szaleńców co chcą mieszkać na wsi i wynoszą się z miast żeby zostać dziwakami :) ja tez mam taki plan i na razie jestem na etapie zarabiania na to wymarzone siedlisko i tez tak jak Ty jestem introwertykiem i chcę mieszkać z dala od ludzi ale... jak jeszcze facet mieszka sam na wsi to i z remontem i innymi rzeczami da radę. Ja się boje ze nie dam rady walczyć ze wszystkim i zresztą nawet bym nie chciała. Po chorobie nowotworowej nie mam siły "zawracać kijem Wisły".
Dlatego dwa lata temu się tu zalogowałam szukając jakiś podobnie myślących ludzi, żeby razem jakoś wspierać się a potem zapomniałam o tym portalu... 
Na fb jest grupa z miasta do wsi i podgrupa z miasta do wsi Single - fajni ludzie ale ja jestem z Lubelszczyzny( i jestem jedyna w tym rejonie) i chciałabym kupić coś w niedalekiej odległości od rodziny.
Ja szukam siedliska bez sąsiadów :) Jednak we dwójkę zawsze raźniej a jak jest grupa dziwaków to już było by idealnie.
Czas pokaże. Wstaw więcej fotek tej twojej chałupki i okolicy.
Ja pracuję w Niemczech i też nie zamierzam mieszkać w swoim domku cały czas trochę w pracy trochę w domku ale już miałabym gdzie wracać bo od 25 lat wynajmuję i tułam się po Polsce.
Pozdrawiam i trzymaj się. Klaudia 
09.01.2018 17:54
Wpisy użytkownika Cytuj"
Zbig Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 30
Dołączył: 08.2013
Post: #3
RE: Przeprowadzka na wieś, trochę się boję...
Gdzie w Lubelskim chcesz sie osiedlac Klaudio? Ja odbudowuje swoje gospodarstwo w okolicy Janowa Lubelskiego. Pochodze ze wsi i wracam na to samo miejsce, skad wyjechalem ponad 30 lat temu. Moja wioska jest w gęstej zabudowie, wiec wszystcy wszystko widza :)
Przestepczosc sie nie zwiekszyla u nas na wsi, za to demoralizacja sie rozwinela pieknie.
 Jezeli sie juz ktoś dorobił jakichś "miejskich" dochodow w postaci emerytury, czy poszukiwanego na wsi zawodu, wtedy zycie jest łatwe, w przeciwnym przypadku to marnie wygląda.
Pozdrowienia
Zbyszek
09.01.2018 20:42
Wpisy użytkownika Cytuj"


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przeprowadzka na wieś po emeryturze hilda 6 551 02.09.2017 22:31
Ostatni post: Jacek




Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS