ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



Rolnictwo biodynamiczne
Autor Wiadomość
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #1
Rolnictwo biodynamiczne
Czytałem ostatnio na ten temat i zastanawiam się czy ktoś z was tutaj się tym zajmuje, zarówno w teorii jak i praktyce?
Zacząłem czytać taki tekst: http://wn.rsarchive.org/Lectures/GA327/English/BDA1958/19240607p01.html
[ jest gdzieś dostępny po polsku jako książka]


W skrócie, w takim rolnictwie wykorzystuje się pewną wiedzę z zakresu astrologii czy alchemii, np. cykle planetarne czy to, że każda roślina oprócz materii zawiera w sobie element duchowy, więc na jej prawidłowy wzrost lub wykorzystanie do określonych celów ma znaczenie nasz stan ducha, pora sadzenia, zbierania w stosunku do np. cyklu księżyca i tego z jaką planetą jest powiązana dana roślina, etc.  

Oczywiście nie jest to nic nowego czy szczególnego, ta wiedza jest obecna np. w indyjskiej ajurwedzie i była wykorzystywana od wieków do różnych celów (np. tworzenia ziołowych lekarstw)

Wiedza ta została zapomniana i odrzucona zarówno przez materialistyczną naukę jak i religię. 

Zastanawia mnie czy ktoś to stosuje w praktyce, w rolnictwie czy np. w lecznictwie albo chociażby w odżywianiu.
23.04.2014 17:32
Wpisy użytkownika Cytuj"
Wlada Niedostępny
Użytkownik
***

Liczba postów: 77
Dołączył: 03.2014
Post: #2
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Aeeon ja stosuje sie do cyklow ksiezyca, ale intuicyjnie raczej a nie sprawdzając dokladnie. Widze, codziennie obserwujac księzyc, w jakiej jest fazie i w zaleznosci od tego wiem czy mam siac lub sadzic czy poczekac. Ale to tak ogolnie i nie zawsze. Nowiu nie lubie. Nic wtedy na polu nie robie nigdy.
Ale wierze ze to dziala. I gdybym miala czas stosowalabym sie dokladniej. 
W uprawie roślin nie stosuje nawozow sztucznych, opryskow Bron Boze. To to mi zreszta kontroluja:) Ale od zawsze tak pracowalismy. Podstawowym nawozem jest obornik, uzywam tez kurzenca i gnojowek roslinnych. W piecach palimy tylko drewnem wiec popiol jest bardzo wartosciowy. Co moge to kompostuje, zielne w kompostowniku, zdrewniale i ogolnie ciezsze w specjalnych dolach. Stonke z ziemniakow zbieramy recznie i kurami:) Profilaktycznie na pomidory i truskawki (bo te glownie uprawiam 'dla ludzi') robie opryski ziolowe. Jeszcze nigdy zaraza mi nie weszla. Duzo daje tez uprawa wspolna roslin, aksamitki tabunami recznie rozsiewam po polu wiosna (jesienia zbieram nasiona), bazylia zawsze jest w pomidorach. Sasiedztwo warzyw w warzywniaku tez stosuje. To tak na teraz co do glowy mi przyszlo:)

Masz zamiar uprawiac ziemie ta metoda?
23.04.2014 19:14
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #3
RE: Rolnictwo biodynamiczne
To świetnie Włada :)

Powiem, że ja się na tym aż tak nie znam, dopiero to poznaje, uważam, że czemu nie, skoro ta wiedza była stosowana przez przodków. Stosując się do niej, żyjemy w większej harmonii z naturą, co jest istotnym elementem. Wykorzystujemy że tak powiem prawa natury i pewną wiedzę, a nie chaotycznie coś robimy, byleby tylko osiągnąć nasz cel, np. stosując chemiczne nawozy czy środki zwalczające szkodniki - podobno jak się to prawidłowo zastosuje to szkodniki nie przychodzą. Np. mój tata mówi, że wszystkie drzewa owocowe u nas nie udadzą się bo chorują, trzeba je pryskać. Rok temu pryskałem 3 razy brzoskwinie i nic to nie dało ale być może było za późno. Jaka jest tego przyczyna? Być może tu leży "pies pogrzebany", że nie były stosowane te zasady. Chociaż śliwa i czereśnia się udała, jednak czereśnie i tak jedzą w większości ptaki. Nie mamy jednak tego dużo, bo mamy bardzo małą działkę.

tam w tym artykule pisze, aczkolwiek przeczytałem tylko pierwszą cześć, że np. przy sadzeniu drzew istotne są wpływy innych planet niż księżyc, np. saturn, mars. Istotny jest też stan umysłu człowieka przy wykonywaniu pewnych działań, czystość intencji, dlatego, że takim działaniem jakby "spiritualizujemy" te elementy obecne w roślinie.

Zauważyłem też że na nasionach są oznaczenia planetarne dla poszczególnych roślin, ale nie sprawdzałem czy to poprawnie podają.
23.04.2014 19:38
Wpisy użytkownika Cytuj"
Wlada Niedostępny
Użytkownik
***

Liczba postów: 77
Dołączył: 03.2014
Post: #4
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Dziadek zawsze powtarzał że w Ziemii pies pogrzebany:) kiedys człowiek uprawiajacy dane pole przemierzal je na kolanach, siejac, sadzac, pielac, mial w reku kazda grudke, wszedzie stanela jego bosa stopa. Mial z nia staly namacalny kontakt. Dzis to z ciagnikiem ten kontakt moze miec co najwyzej:) A ten staly kontakt, swojego rodzaju poznanie, porozumienie dawalo w rezultacie sukces czyli  udane plony. Absurdem dla mnie jest nawet do najlzejszej pracy 'ziemnej' zakladanie rekawiczek by sie nie pobrudzic. Ale tak jest i bardzo trudno bedzie to zmienic.

Co do drzew owocowych: znam ponad 50-letnie stare kosztele i antonowki, zaniedbane, dziko juz niemal rosnace a dajace niemal tony owocow. Zadne dzisiejsze drzewko nie ma nawet podejscia do nich, wszystkie sadzonki jakie do tej pory kupowalam (rowniez te niby dawne odmiany) chorowaly i marnie plonowaly. Od czego to zalezy? Nie wiem, ale czuje w tym jakas manipulacje, te drzewka sa doslownie uzaleznione od opryskow. Dlatego tez znosze  te wszystkie dziczki z lasu i szczepie na nich  co moge z tych dawnych by choc troche ocalic:) BTW: moja prababcia miala pomidory, ktore wysiewala w maju do gruntu, w sierpniu i wrzesniu uginaly sie od owocow, nie pryskane. Pokazcie mi takie teraz;)
Mam gdzies takie opracowanie -planety a rosliny- jesli uda mi sie odnalezc, podam.
23.04.2014 20:09
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #5
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Tak, wydaje mi się to jest ten element o którym piszesz, dlatego, że rośliny są żywym stworzeniem, zawierają duchowy element, świadomość, więc to jak się do nich odnosimy, jaką mamy z nimi  oraz z samą ziemią relację ma kluczowe znaczenie. 
Ludzie dzisiaj zapomnieli o tym i patrzą tylko ile trzeba pieniedzy wyłożyć by coś 'działało'., wg. biznesowej zasady: "płacę wymagam". Ale okazuje się, że żadne pieniądze nie zastąpią miłości do natury, do tej naszej relacji z nią, do tego jak się z nią obchodzimy. I ona reaguje na tą miłość, obdarzając nas swym bogactwem :)
Ja słyszałem, że rośliny reagują odpowiednio na nasze odczucia, emocje, etc. Oczywiście przekonanie się o tym wymaga głębokiego kontaktu z naturą jak i pewnej potrzebnej wrażliwości.
Dzisiaj ludzie zaniedbali kontakt z naturą, więc to tak jak z żywymi istotami, jak się ma z nimi dobre relacje to one reagują dobrem dla nas, a jak mamy złe to niestety reagują źle - i tu jest ten element porażki jak sądzę. Ja słyszałem, że dotyczy to nawet przedmiotów martwych, czyli materii nieożywionej, np. skał, przedmiotów - czyli nawet z tym wszystkim powinniśmy mieć dobrą relację. 
Właśnie u mnie w domu robili ostatnio chleb [oczywiście z kupionej mąki] - chwalebny pomysł, z tym, że ciasto ugniatał robot.. Mówiłem o tym już w przypadku zmywarki do naczyń, że lepiej robić ręcznie, bo traci się ten element wewnętrzny. Człowiek tego oczywiście nie dostrzega, bo jest nieświadomy, zalezy mu na wygodzie, ale ktoś bardziej wrażliwszy będzie odczuwał, że w ten sposób coś traci..

Dzisiaj człowiek jest tak bardzo pogrążony w materializm i tak odcięty od natury i od swojej duszy, że zapomniał o tym wszystkim, zapomniał też kim jest. To chyba tak jest, że wszystko jest połączone ze wszystkim, wszystko wpływa na wszystko, więc to jak ja podchodzę do pojedyńczej rosliny ma wpływ na mnie, na innych i na całą naturę. Popatrzcie jaka w tym głębia jak się tak zastanowić i jaka mądrość do uświadomienia. To jest w sumie głębszy temat i można to odnieść do wielu dziedzin współczesnego stylu życia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.04.2014 22:51 przez aeeon.)
23.04.2014 22:24
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #6
RE: Rolnictwo biodynamiczne
A już myślałem, że przegapiłem taki ważny dla mnie temat, ale nie, to dzisiaj założony przez Aeeona.
Zerknij na moją stronkę www, choć tam jeszcze teraz nie ma ostatniego doświadczenia z wpływem Księżyca na wzrost, ale przymierzam się do tego. Może dziś się uda?
Mogę powiedzieć po wielu wykonanych doświadzeniach i obserwacjach, że wpływ Księżyca i planet - jest i to ogromny, ale jednocześnie bardzo subtelny. Trzeba też cierpliwości, bo efekty często widać po długim czasie - kilku miesiącach.
Co do tej duchowości to bym trochę uważał na te różne wschodnie i często też zachodnie, bo powstały z niezrozumienia fizycznych i chemicznych zależności i wywodzą się czysto z okultystycznych wizji świata. Te jednak do niczego dobrego nie prowadzą.
Co do wpływu człowieka na rośliny, czy zwierzęta - dobrego, - korzystnego lub odwrotnie (np. tzw. "dobra ręka" do roślin) to trudne do wyjaśnienia, ale może to wpływ biopola elektrycznego danego człowieka na roślinę lub zwierzę? Fakt, że taki wpływ jest.
Na pewno i to mogę też już potwierdzić własnymi wnioskami z obserwacji - planety mają wpływ na ... pogodę. Teraz np. to co mamy, czyli parna, burzowa i ciepła pogoda to zdecydowanie wpływ wejścia Merkurego w gwiazdozbiór Barana - ciepło - i dało by nam to duże ciepło od 22 IV, ale jednocześnie 25IV do Ryb wchodzi Wenus, a ta daje nam wilgoć, czyli normalnie deszcze, wilgoć, bo opadów w takiej konfiguracji nie ma za dużo, ale są. Tak powinno być do ok. początku maja, choć nie analizowałem dokładnie przejść.
23.04.2014 23:56
Wpisy użytkownika Cytuj"
ecological Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 42
Dołączył: 04.2014
Post: #7
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Witaj. Tak, praktykuję jedynie takie uprawy. Ach, uprawy, to wielkie słowo. Na mojej malutkiej działce trudno mówić o uprawach. Jednak- warzywa, owoce, zioła i kwiaty rosną jak szalone. Wszyscy wokół dziwią się, jak to możliwe, bo podobno- ziemia tu jałowa;-) a sedno w tym, co, kiedy i jak robimy. Tak, dla mnie to oczywiste, wszystko jest energią. W moim ogrodzie stosuję jedynie naturalne uprawy, bez żadnej chemii, w zgodzie z kosmosem, biodynamicznie, ekologicznie. Skoro wszystko na naszej planecie ma swoje cykle, to lepiej działać w zgodzie z naturą, z jej fazami. Jest o wiele prościej, rośnie lepiej, zbiory są urodzajne. Nigdy nie miałam takiej sytuacji, żeby coś nie wzeszło. Rośnie, są spore okazy roślin, a do tego plony spore:-) . Kalendarz biodynamiczny bardzo pomaga, potwierdzam:-) Ale, cykle wpływają nie tylko na to, jak rośliny rosną. Względem faz księżyca też szykuję przetwory, czy też usuwam chwasty - wtedy później wyrastają ponownie:-)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.04.2014 19:44 przez ecological.)
24.04.2014 02:28
Wpisy użytkownika Cytuj"
Wlada Niedostępny
Użytkownik
***

Liczba postów: 77
Dołączył: 03.2014
Post: #8
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Damik na jakich tabelach (?) opierasz sie przy oznaczaniu ukladu planet? Bardzo ciekawe to co o pogodzie piszesz. W swoich uprawach scisle kierujesz sie kalendarzem biodynamicznym? Jak to stosujesz na takim areale?
Taka cielawostka: uprawiam te swoje pomidory w sporych ilosciach. Wszystkie wysiewam jedna pora, do tej samej ziemii maja podobne oswietlenie, itp. Jednak kilka moich 'oczek w glowie', nowych odmian z ktorych zdobylam po dwa nasionka rosna najlepiej, jest widoczna rozbica we wzrosci, lisciach... Wydaje mi sie ze dlatego ze ciagle ich dotykam, ogladam, wacham itp:) mam stale kontakt z nimi. Czyli jest prawda ze ta wiez pomaga
24.04.2014 08:35
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #9
RE: Rolnictwo biodynamiczne
@Damik dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami, bazujesz na jakiejś konkretnej literaturze na ten temat? 

Cytat:Co do tej duchowości to bym trochę uważał na te różne wschodnie i często też zachodnie, bo powstały z niezrozumienia fizycznych i chemicznych zależności i wywodzą się czysto z okultystycznych wizji świata. Te jednak do niczego dobrego nie prowadzą.
Nie wiem co to okultystyczna wizja świata? Ale rzeczywiście ogólnie ten temat to wielki kocioł i trzeba sporej wiedzy, żeby wydobyć z tego coś cennego, bo wiele jest niestety syfu, ogólnie w zachodnim ezoteryzmie, więc pewna ostrożność jest zalecana. Akurat Steiner jest jednym z lepszych autorów pod tym względem, i chyba jak mało kto pokazał jak te dość hermetyczne tematy zastosować w codziennym życiu. 
Oczywiście my tutaj ograniczamy się do wąskiego aspektu jakim jest rolnictwo i wpływ rzeczy subtelnych na to wszystko. 

@ecological
ciekawe co piszesz, znalazem tutaj kalendarz biodynamiczny: http://www.rytmnatury.pl/kalendarz-biodynamiczny-kwiecien-2014 
albo tutaj: http://permakultura.com.pl/kalendarz-biodynamiczny-3/
Może komuś się przyda :)

Cytat:Wydaje mi sie ze dlatego ze ciagle ich dotykam, ogladam, wacham itp:) mam stale kontakt z nimi. Czyli jest prawda ze ta wiez pomaga
Odwzajemniaja twoją troskę o nie :P
btw, w zasadzie to sama wewnętrzna intencja może mieć największe znaczenie, np. w kabale luriańskiej istnieje idea wzniesienie świętych iskier (nicucot), i okresla się to terminem tikkun, naprawienie, etc. Wszystko na tym świecie zawiera iskry świętości, boskości i zadaniem człowieka jest podniesienie ich z ograniczeń materii na duchowy poziom.

Cytat: "All things of this world that belong to man desire with all their might to draw near him in order that the Sparks of Holiness that are in them should be raised by him back to God."
Cytat:Even a stone, a plant and an animal possesses a Holy Spark, a fragment of God's shattered wholeness, trapped by increasingly inert layers of soul-stuff, and waiting -- suffering -- to be released by man and returned to the state of Grace from which it comes.
Cytat:Every particle in our physical universe, every structure and every being is a shell that contains sparks of holiness. Our task, according to Luria, is to release each spark from the shell and raise it up, ultimately to return it to its original state. The way these sparks are raised is through acts of loving kindness, of being in harmony with the universe, and through higher awareness.

The ramifications of this teaching are enormous. In each moment of existence we have the potential to raise holy sparks. If we are unaware of this ability and are spiritually asleep, then we do not accomplish much, for the medium through which sparks are raised is consciousness itself.

Our opportunities to raise sparks are boundless. The choices we make for our activities, the interactions we have with our family, friends, neighbors, business associates, and even strangers, the way we spend our leisure time, the books we read, the television we watch, the way we relate to food, everything in daily life presents sparks locked in husks awaiting release.
:)

Meister Eckhart (chrześcijański mistyk, nie Eckhart Tolle) chyba powiedział tez coś takiego, że dla osoby uduchowionej stąpanie po kamieniu jest bardziej pobożnym aktem niż przyjęcie ciała Chrystusa..
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.04.2014 14:03 przez aeeon.)
24.04.2014 11:33
Wpisy użytkownika Cytuj"
ecological Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 42
Dołączył: 04.2014
Post: #10
RE: Rolnictwo biodynamiczne
@Aeeon - chylę czoła :-) 
tak, od intencji bardzo dużo zależy. Dla mnie pewne zjawiska to po prostu fakty. Do takich należy też nastawienie do roślin i ich reakcja na człowieka. 
Od wielu lat korzystam z kalendarza od p. Przybylaka, bardzo dobre wskazówki dawał w swoich publikacjach. Zerknę też na ten materiał, co mi podesłałeś :-)
24.04.2014 19:49
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #11
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Mógłby ktoś wyjaśnić jaka jest różnica pomiędzy zstępującym/wstępującym księżycem w znakach zodiaku, a ubywającym/przybywającym? I z czego wynikają te reguły? Wygląda, że  np. dla siewu/zbioru najistotniejszy jest księżyc w znakach zodiaku, a nie to czy jest ubywający/przybywajacy na podstawie obsewacji kiedy jest pełnia, a kiedy nów. (wg. tego linku z permakultura.com.pl)

Powiem wam, że posadziłem niedawno bazylie, ale okazuje się, że jednak w niekorzystnym czasie, chyba będę musiał posadzić od nowa, nie miałem jednak wczesniej tego kalendarzyka.
24.04.2014 21:19
Wpisy użytkownika Cytuj"
darius Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 04.2014
Post: #12
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Witam wszystkich forumowiczów. Raczej rzadko goszczę na forach, ale sama Ekoosada w Opolnicy od jakiegoś czasu stała się mi bliska, a temat  biodynamiki w szczególności stoi w centrum mojego zainteresowania, dlatego postanowiłem coś niecoś napisać w tym temacie. Zaczątki WSPÓŁCZESNEJ myśli ekologicznej obejmującej ziemie jako całość, a także człowieka i cala przyrodę sięgają do końca 19 i  początku 20 wieku w działalności grupy ludzi pochodzących z całej Europy na czele z R. Stainerem. Wtedy powstały pierwsze gospodarstwa biodynamiczne, które na przestrzeni wielu lat rozwijały te metodę przez praktyczna działalność. W tej chwili na całym świecie działa kilka set farm, ogrodów i gospodarstw hodowlanych,praktykujących biodynamikę. Najważniejsze dla prawdziwych biodynamikow jest  w szukanie jak najlepszej łączności  ziemia i kosmosem w uprawach i hodowli, bez dogmatyzmu i w ciągłej gotowości odkrywania nowych horyzontów, a także samodoskonalenie w dziedzinie duszno-duchowej.Charakterystycznym elementem upraw biodynamicznych są preparaty na bazie ziół, minerałów i obornika,  które w zastosowaniu maja służyć jako lekarstwo dla gleby uprawnej.W 19 w. zauważono już degradacje żyzności ziemi  i spadek wartości odżywczych i smakowych roślin uprawnych. W historii biodynamiki powstało kilka niezależnych szkół uzupełniających się nawzajem. W Polsce szczególnie popularna jest metoda P.Marii Thun, uwzględniająca konstelacje planetarne,a także ruch księżyca i planet na tle gwiazdozbiorów w pojęciu astronomicznym. Duże gospodarstwa biodynamiczne nie stosują kalendarzy gwiezdnych ani księżycowych, ponieważ jest to bardzo trudne w praktyce. Płody rolne z gospodarstw bio-dynam są w wielu krajach wysoko cenione i traktowane jako produkty najwyższej jakości.

Sam praktykowałem biodynamikę w kilku inicjatywach. i z całym przekonaniem mogę powiedzieć ze jest to dość trudna szkoła, ale dająca znakomite rezultaty.

Ap-ropo księżyca wstępującego i stepującego: wyznaczając linie na niebie zwana ekliptyka zaznaczamy pozorny ruch słońca na niebie. Mniej -więcej po tej lini odbywa się także pozorny ruch planet i księżyca na nieboskłonie. Oprócz tego ruchu planety i księżyc są w  rytmie raz powyżej, następnie schodząc poniżej ekliptyki. Na te ruchy intensywnie reagują rośliny, a także niektóre zwierzęta (dżdżownice (Lumbricidae). podczas zstępującego księżyca soki roślin intensywnie przemieszczają się w dół i roślina jest mocniejsza w korzeniu.W kalendarzu ,,Dni siewu" zaznaczono ten czas jako ,,czas sadzenia" Przy ruchu wznoszącym soki przemieszczają się w gore i wtedy najwięcej sil życiowych znajduje się w naci.
Odsyłam do lektury ,,Zalecenia na podstawie badan konstelacji" Marii Thun. tam wszystkie zjawiska kosmiczne uwzględnione w kalendarzu są wyjaśnione. Od siebie dodam jeszcze ze działanie gwiazdozbiorów na ziemie i rośliny poprzez księżyc i planety może odbywać się przy zawartości humusu w glebie min. 3.2 %. Jeżeli w glebie jest mniej humusu, bardziej przydaje się kalendarz księżycowy.
Pozdrowienia dla forumowiczów, a także wszystkich bezpośrednio zaangażowanych w Opolnicy. Bardzo mile wspominam moje spotkanie z Wami pod koniec Marca tego roku.
D.I. 

Ps. przepraszam za styl. Nie mam polskiej trzcinki na klawiaturze.
27.04.2014 19:44
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #13
RE: Rolnictwo biodynamiczne
O, widzę, że Darius odpisał. Tak może gwoli ścisłości to początek tego co teraz nazywa się rolnictwo biodynamiczne datowany jest na czerwiec 1924 roku. Wtedy R.Steiner miał w dniach 7-16 czerwca cykl wykładów nt. rolnictwa w majątku hr. Keyserligk'a w Koberwitz (dziś Kobierzyce na Dolnym Śląsku). Jak to nazwał "nowe spojrzenie na rolnictwo", które faktycznie wtedy już miało symptomy powolnej degradacji, spowodowanej stos. nawozów mineralnych rozpuszczalnych w wodzie. Szczególnie chodzi tu o saletrę chilijską, czyli azotan sodu - kopalinę pochodzącą z Chile. Ta saletra znana już była w 1820 roku i zalecana aby poprawić plonowanie upraw. Wtedy jeszcze nie znano pestycydów, ale podejrzewam, że stos. saletry powodowało wzrost chwastów i pierwsze szkodniki. Wtedy było jednak dużo ludzi na wsiach i wszystkie prace można było robić ręcznie.
Co ciekawe nazwa rol. biodynamicznie nie pochodzi od Steinera, ale zostało to nazwane tak przez uczestników tego kursu. Zastanawiające jest też, że to było pierwsze i chyba jedyne zetknięcie Steinera z rolnictwem. Hrabia Keyserlingk musiał go długo namawiać na ten kurs, a ten się nie zgadzał. Jednak ostatecznie po długich przygotowaniach przyjechał. Co ciekawe mówił tak zawile i skomplikowanie, że nikt z obecnych tam nie rozumiał tego co mówi i o czym. Sam Steiner był postacią bardzo kontrowersyjną, o czym świadczy fakt, że kilka razy próbowano go otruć, co udało się ostatecznie, ale po dłuższym chorowaniu 30 marca 1925 roku.
Zagadką pozostaje skąd miał tę wiedzę? Swojego czasu wstąpił do loży masońskiej i osiągnął 33 (najwyższy) stopień wtajemniczenia, a potem wystąpił z masonerii. Miał w swoim życiorysie wiele wątków okultystycznych, co tez każe podchodzić do jego wynurzeń z ostrożnością. Faktem jest, że wiele jego obserwacji i zaleceń zostało potwierdzonych. Tak, są oddziaływania  Księżyca i planet na rośliny i też na pogodę na Ziemi.
   Co do Księżyca wstępującego to ma to miejsce wtedy, gdy z każdym dniem po przejściu przez przez gwiazdozbiór Strzelca Księżyc wznosi się wyżej ponad horyzont od strony zachodniej, aż do momentu osiągnięcia przezeń gwiazdozbioru Bliźniąt. Wtedy to następuje zstępowanie.
  Czas od nowiu (gdy nie ma tarczy Księżyca na niebie) do pełni to czas przybywania, a od pełni do nowiu to czas ubywania Księżyca.
  Pozdrawiam:-)
28.04.2014 23:59
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #14
RE: Rolnictwo biodynamiczne
@darius - dzięki za podzielenie się swoją wiedzą w tym temacie :) jak mi coś przyjdzie do głowy to zapytam.

---------------
Aeeon, piszesz nie na temat w wątku który sam założyłeś, po raz kolejny robisz tu "offtop". Usuwam linka z Twojego offtopowego wpisu.
Jeśli interesuje Cię jakaś forma doskonalenia lub możesz podzielić się swoją wiedzą na ten temat to zrób to w innym wątku.

Moderator


@ok, sam wyedytowałem swój post - nie jestem zbyt dobry w trzymaniu się zawsze ściśle tematu, po prostu preferuje spontaniczne rozmowy, szczególnie, że Damik poruszył coś związanego z tematem, więc chciałem żeby rozjasnił na jakiej podstawie uważa okultyzm za coś negatywnego, gdzie jest ta ewentualnie dopuszczalna granica, sam się zresztą nad tym zastanawiałem. Moim zdaniem ta kwestia jest najważniejsza w tym wszystkim, i dobrze, że ja poruszył. Jakby co to prv w takim razie..
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.04.2014 15:11 przez aeeon.)
29.04.2014 16:36
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #15
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Nie wiem co tu napisał Aeeon, ale myślę, że pisanie na temat i tematy okoliczne tego głównego to też ważne. Raczej trudno w naszej ludzkiej rzeczywistości rozpatrywać jeden temat, bez "popatrzenia" szerzej. A właśnie taką dyscypliną jest rolnictwo. Szczególnie zaś to eko, czy bio. To właśnie jest największym błędem rolnictwa konwencjonalnego, że oddziela rolnictwo od reszty spraw, np. zdrowia ludzi, jakości żywności (tej prawdziwej jakości, a nie tej, którą sobie samo ustaliło, aby im było dobrze), a skupia się na wydajności.
  Co do pytania Aeeona - pytasz dlaczego okultyzm jest zły? "Zadawanie" się ze światem duchowym jest o tyle nierozważne, że w odpowiedzi na nasze "wezwanie" zawsze odezwą się złe moce i choć tego nie od razu widzimy, to tak jest. Warto przyjrzeć się historiom ludzi, którzy weszli w takie kontakty.
Ostatnio mam przykład wśród znajomych. Młode małżeństwo, nagle zaczęło wyznawać wiarę słowiańską. Oki, ich wola, ale jak ludzie oczytani, po studiach zaczęli mi mówić, jak to wspomagają Słońce w swoim działaniu i palą ogniska, aby go wspomóc, jak oddają mu cześć, aby dawało plonu - to sorrki - średniowiecze skończyło się wieki temu i dziś wiemy, że Słońce to "zwykła" fizyczna synteza termojądrowa wodoru w hel i potem dalej! I żadne palenie ognisk nic, a nic temu Słoneczku nie pomoże:-) Zszokowało mnie to i zastanawiam się cały czas co musi "przeskoczyć" w ludzkiej psychice, aby wykształceni ludzie zaczęli tak się uwsteczniać?
  Wiem, że jakiś czas temu ta dziewczyna zaczęła bardzo interesować się właśnie tematami okołookultystycznymi, pisała nawet jakieś opowiadanka z diabłem w roli głównej. Nie wiem, czy tu akurat z tego powodu to, ale coś im się pokićkało w główkach:-(
01.05.2014 01:05
Wpisy użytkownika Cytuj"
ecological Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 42
Dołączył: 04.2014
Post: #16
RE: Rolnictwo biodynamiczne
@ Aeeon, ja też uważam, że wszystko, co wiąże się z tematem głównym, jest istotne, ma wpływ jednak na rolnictwo biodynamiczni. I cenzura tego nie zmieni :-) Tym bardziej, że rolnictwo biodynamiczne dotyka tak wielu kwestii, że trudno oderwać je od tego i skupić się wyłącznie na fazach Księżyca i planet np :-) Trudno oderwać je też od duchowości, gdyż w ogóle uprawa roślin ma też z tym spory związek :-)
@Damik. Nie jest błędem poznawać = rozwijać się, doświadczać :-) Nie widzę nic złego w okultyzmie. Ani w tym, że ktoś próbuje poznać coś, co jest głębiej. 
"Zadawanie" się ze światem duchowym jest o tyle nierozważne, że w odpowiedzi na nasze "wezwanie" zawsze odezwą się złe moce i choć tego nie od razu widzimy, to tak jest. Warto przyjrzeć się historiom ludzi, którzy weszli w takie kontakty. 
Te złe moce, o których piszesz - jest ich pełno, na co dzień, w naszym życiu, wśród ludzi i sytuacji, z którymi na co dzień nawet mamy styczność. Nie trzeba  "zadawać" się ze światem duchowym. A swoją drogą - co rozumiesz przez to sformułowanie? Bo przecież zadawanie się ze światem duchowym to też praktykowanie duchowości. Mam nadzieję, że to było tylko niefortunne stwierdzenie :-)
Słońce to "zwykła" fizyczna synteza termojądrowa wodoru w hel i potem dalej! I żadne palenie ognisk nic, a nic temu Słoneczku nie pomoże:-


Skąd u ciebie taka pewność ???? Przepraszam, może więcej we mnie pokory do niewiedzy, ale mam świadomość, że my - ludzie, a przynajmniej zdecydowana większość ludzi - nie wiemy jeszcze wszystkiego, nie jesteśmy jeszcze w stanie wszystkiego zrozumieć, a nawet odbierać naszymi zmysłami. Skąd zatem u ciebie taka pewność?
Hmm.. 
A trzymając się już fizyczności - nie pomyślałeś o fizyce kwantowej? Że te intencje, które są wkładane w pewne rytuały, ta energia, która wtedy się kreuje, a nawet same rytuały - czy tego chcemy, czy nie, czy to rozumiemy, czy nie - też odnoszą skutek. 

czy tu akurat z tego powodu to, ale coś im się pokićkało w główkach:-(


@ Damik, zajmujesz się rolnictwem ekologicznym to na pewno miałeś też kontakt z taką wiedzą, która przekazywana była z pokolenia na pokolenie, tradycjami pokoleniowymi, ludowymi. Czy to wszystko jest złe i zacofane, bo pochodzi z czasów zamierzchłych? A przecież kiedyś właśnie tak uprawiano rośliny... I ten kult oddawany Słońcu nie powinien dziwić, tym bardziej, że on też pochodzi od naszych przodków - jesteśmy Słowianami właśnie...
Oj, rozpisałam się. 
A chciałam tylko dodać, że każdy ma inny poziom świadomości, każdy kroczy swoją ścieżką, nie należy osądzać. Za to  - każdy też ma możliwość swoją postawą żyć tak, jak uważa za stosowne.
Dlatego też nie można stwierdzić, że zajmując się okultyzmem, jakby  "przechodzimy na Ciemną Stronę Mocy" :-)
01.05.2014 02:11
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #17
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Odpisałbym wam, ale tym razem pewnie dostałbym bana zamiast ostrzeżenie ;) A temat ciekawy, załóżcie sobie inny wątek, albo może ja założe, a admin przełoży wypowiedzi.
01.05.2014 07:41
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #18
RE: Rolnictwo biodynamiczne
(01.05.2014 07:41)aeeon napisał(a):  Odpisałbym wam, ale tym razem pewnie dostałbym bana zamiast ostrzeżenie ;) A temat ciekawy, załóżcie sobie inny wątek, albo może ja założe, a admin przełoży wypowiedzi.

:-)))) Moderek Jacek nie taki zły, jak go malujesz!:-))

(01.05.2014 02:11)ecological napisał(a):  @ Aeeon, ja też uważam, że wszystko, co wiąże się z tematem głównym, jest istotne, ma wpływ jednak na rolnictwo biodynamiczni. I cenzura tego nie zmieni :-) Tym bardziej, że rolnictwo biodynamiczne dotyka tak wielu kwestii, że trudno oderwać je od tego i skupić się wyłącznie na fazach Księżyca i planet np :-) Trudno oderwać je też od duchowości, gdyż w ogóle uprawa roślin ma też z tym spory związek :-)
@Damik. Nie jest błędem poznawać = rozwijać się, doświadczać :-) Nie widzę nic złego w okultyzmie. Ani w tym, że ktoś próbuje poznać coś, co jest głębiej. 

   Hmm, Ecologiczko:-) Niestety to nie do końca tak. To działa na człowieka. Poczytaj, posłuchaj sobie - w necie jest mnóstwo świadectw osób, które się tym zajmowały i miały potworne problemy. Na szczęście to nie moje wymysły i doświadczenia, a warto uczyć się na błędach innych. Myślisz, że zły duch da Ci coś za darmo? One mają czas, całą wieczność i wezmą Ci to co będą chciały w swoim czasie:-( Sama z duchem nie masz szans!

"Zadawanie" się ze światem duchowym jest o tyle nierozważne, że w odpowiedzi na nasze "wezwanie" zawsze odezwą się złe moce i choć tego nie od razu widzimy, to tak jest. Warto przyjrzeć się historiom ludzi, którzy weszli w takie kontakty. 
Te złe moce, o których piszesz - jest ich pełno, na co dzień, w naszym życiu, wśród ludzi i sytuacji, z którymi na co dzień nawet mamy styczność. Nie trzeba  "zadawać" się ze światem duchowym. A swoją drogą - co rozumiesz przez to sformułowanie? Bo przecież zadawanie się ze światem duchowym to też praktykowanie duchowości. Mam nadzieję, że to było tylko niefortunne stwierdzenie :-)

   Masz rację, że dziś dużo zła w świecie, ale skąd, jeżeli ludzie mają większą skłonność do tego. To "zadawanie" to właśnie takie swobodne i bezrefleksyjne poddawanie się różnym filozofiom, często mającym tylko pozory dobra. Myślisz, że np. hinduizm jest filozofią/religią dobra i miłości?

Słońce to "zwykła" fizyczna synteza termojądrowa wodoru w hel i potem dalej! I żadne palenie ognisk nic, a nic temu Słoneczku nie pomoże:-

Skąd u ciebie taka pewność ???? Przepraszam, może więcej we mnie pokory do niewiedzy, ale mam świadomość, że my - ludzie, a przynajmniej zdecydowana większość ludzi - nie wiemy jeszcze wszystkiego, nie jesteśmy jeszcze w stanie wszystkiego zrozumieć, a nawet odbierać naszymi zmysłami. Skąd zatem u ciebie taka pewność?
Hmm.. 

   Hmm, Ecologisiu, ale chyba nie sądzisz, że na Słoneczku siedzą ufoludki i palą ogniska?:-) Wieki temu można było tak sądzić, gdy Słońce było bogiem, ale w obecnym stanie wiedzy to trochę śmieszne. Nie na pewno nie wiemy wszystkiego i ogromnie daleko nam do tego, ale pewną wiedzę mamy i dyskusje z tym są bezzasadne. To jakby twierdzić, że okrąg ma kąty:-)

A trzymając się już fizyczności - nie pomyślałeś o fizyce kwantowej?

   A dokładniej co miałem pomyśleć?:-) A może jesteś fizykiem?
Przecież to wynika z dwoistości promieniowania i jakoś trzeba to sobie wyjaśnić.

Że te intencje, które są wkładane w pewne rytuały, ta energia, która wtedy się kreuje, a nawet same rytuały - czy tego chcemy, czy nie, czy to rozumiemy, czy nie - też odnoszą skutek. 
   No, tak, ale większość zjawisk da się wyjaśnić na drodze naukowej, ale jak pisałem daleko nam do całkowitego poznania i tego pewnie nigdy nie osiągniemy. Jednak jest też miejsce na sprawy duchowe, których nie jesteśmy w stanie nigdy wyjaśnić prawami fizyki i chemii.

czy tu akurat z tego powodu to, ale coś im się pokićkało w główkach:-(

@ Damik, zajmujesz się rolnictwem ekologicznym to na pewno miałeś też kontakt z taką wiedzą, która przekazywana była z pokolenia na pokolenie, tradycjami pokoleniowymi, ludowymi. Czy to wszystko jest złe i zacofane, bo pochodzi z czasów zamierzchłych? A przecież kiedyś właśnie tak uprawiano rośliny... I ten kult oddawany Słońcu nie powinien dziwić, tym bardziej, że on też pochodzi od naszych przodków - jesteśmy Słowianami właśnie...

    Myślę, że trochę wyjaśniłem wyżej:-) Tak obserwacje poprzednich pokoleń są często słuszne. Część tych jeszcze nie rozumiemy, części nie potrafimy jeszcze wyjaśnić, bo nauka akademicka odrzuciła je dawno temu, np. oddziaływania planet i Księżyca, ale oddawanie kultu Słońcu, czy Księżycowi to trochę przegięcie nawet w takich syt.:-) Oddziaływanie Słoneczka na roślinki zostało dawno wyjaśnione:-)

A chciałam tylko dodać, że każdy ma inny poziom świadomości, każdy kroczy swoją ścieżką, nie należy osądzać. Za to  - każdy też ma możliwość swoją postawą żyć tak, jak uważa za stosowne.
  To racja, choć nie o osądzanie tu chodzi, ale trochę o troskę o umysł i psychikę takich osób, ale nic na siłę - wiadomo - demokracja. 10 osób zagłosuje, że są ogniska na Słońcu i jeden profesorek przegłosowany!:-)
  
Dlatego też nie można stwierdzić, że zajmując się okultyzmem, jakby  "przechodzimy na Ciemną Stronę Mocy" :-)
    Jak pisałem wyżej można to stwierdzić:-) Choć chcę myśleć, że jedyne co masz z tym wspólnego to ... miła i czarująca dziewczyna:-))
 
Oj, rozpisałam się.

  A rozpisuj się!;-) Czytamy:-)

Mam nadzieję, że moje wpisy są widoczne - akapity. Nie wiem, jak zrobić, aby były bardziej widoczne. Tak widać,że temat idzie już w inną stronę i Aeeon założył nowy. Napisałem w tym, aby była ciągłość, a myślę, że nasz Moderek to uporządkuje:-)
Dzięki:-)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.05.2014 13:40 przez Damik.)
01.05.2014 13:08
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #19
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Przyznam, że nie wiem do końca o czym piszecie :P Ale przynajmniej się rozjaśniło o czym Damik miał na mysli pisząc o Steinerze. Ja myslałem w zasadzie wyłącznie o aspekcie mistycznym, poznanie samego siebie, poznanie Boga, to jest ten aspekt ukryty, którym nie tyle wolno co jest wskazane by człowek, jeżeli tego pragnie, sie tym zajmował, bo do tego został stworzony. Na innych rzeczach się raczej nie skupiam.
01.05.2014 23:25
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jacek Offline
moderator
****

Liczba postów: 305
Dołączył: 02.2012
Udostępnione galerie: 9
Post: #20
RE: Rolnictwo biodynamiczne
(01.05.2014 02:11)ecological napisał(a):  ... ja też uważam, że wszystko, co wiąże się z tematem głównym, jest istotne, ma wpływ jednak na rolnictwo biodynamiczni. I cenzura tego nie zmieni :-)

(01.05.2014 07:41)aeeon napisał(a):  Odpisałbym wam, ale tym razem pewnie dostałbym bana

żadnej cenzury nie było, Aeeon własnoręcznie wyedytował-wykasował swoją wypowiedź, a szkoda bo gdyby ją zostawił byłoby jasne dla każdego dlaczego zwróciłem Jemu uwagę. Jeśli Aeeon wykasuje swojego posta do którego pojawiła się moja odpowiedź to robi się zamieszanie i nikt nie wie o co chodzi.

Nie mam nic przeciwko "duchowości" w powiązaniu z rolnictwem, wydawało mi się że to jest tutaj jasne.
02.05.2014 14:10
Wpisy użytkownika Cytuj"
ecological Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 42
Dołączył: 04.2014
Post: #21
RE: Rolnictwo biodynamiczne
:-)
 Dzięki za zrozumienie :-)
Może trochę za bardzo wybiegłam z tą cenzurą, niepotrzebnie zasugerowałam się wcześniejszymi informacjami :-)
02.05.2014 14:24
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #22
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Cytat:Nie mam nic przeciwko "duchowości" w powiązaniu z rolnictwem, wydawało mi się że to jest tutaj jasne.
To ja już nic nie wiem i chyba nie zrozumiałem twych intencji.
02.05.2014 14:46
Wpisy użytkownika Cytuj"
Aani Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 72
Dołączył: 08.2013
Udostępnione galerie: 1
Post: #23
RE: Rolnictwo biodynamiczne
Witam

Wypada podziękować Dariusowi za sprostowanie co do tego, co się bio-dynamiką nazywa. Albowiem jest to ściśle określona metoda upraw, i nie każdy kto po łepkach przestrzega księżyca i planet, może się tym piórkiem stroić.

Poniewż na historyczny temat powstania tejże metody moi szanowni przedpisarze dość podali faktów, pozwolę sobie uzupełnić wiadomości o bio-dynamice ze strony stosowania w praktyce.

Cytat:Charakterystycznym elementem upraw biodynamicznych są preparaty na bazie ziół, minerałów i obornika,  które w zastosowaniu maja służyć jako lekarstwo dla gleby uprawnej.
Chcę zaznaczyć, iż użytek preparatów owych jest nie tylko charakterystycznym elementem, lecz wprost elementem nieodzownym!!!
Preparatów owych jest podstawowych kilka, podaję przykłady:
1. Ziele krwawnika pospolitego zostaje zaszyte w pęcherz jelenia płci męskiej i powieszone na strychu przez zimę. Następnie potęcyjowane homeopatycznie.
2. Nawóz krowi zostaje nabity w krowi róg i zakopany czubkiem do dołu w ziemi. Po czasie przeróbka homeopatyczna.

Oba te preparaty pozskują i kumulują energie kosmiczne. Z tym rogiem historyja jest taka: zastanowienie po co krowy mają rogi, fokusuje w ezoterycznym wyjaśnieniu, iż rogi chronią energije by nie wypromieniowały z krowiego organizmu. Jeśli więc róg jako taki ma ezoteryczne właściwości ekranowania eterycznych promieni, to można go użyć odwrotnie, do stężenia tychż promieni, w tym wypadku kosmicznych, w medium.

Inne preparaty stosowane są jako środki przeciw szkodnikom i chwastom. Dany szkodnik lub chwast jest zbierany, suszony i spopielany w wysokich temperaturach. Tenże popiół jest także potencyjowany homeopatycznie i zostaje rozpryskany. Metoda ta bazuje na ezoterycznym podejściu do relacyji między elementami nisz ekologicznych. Wychodzi z założenia, że dany chwast lub szkodnik spełnia duchową rolę. Podobno system niszy ekologicznej "potrzebuje" energiji tegoż elementu i dlatego on występuje. Podając tą energiję w potencyjowanej formie, uzupełnia się quasi brak tejże energiji i zaspokaja tą "potrzebę".

Nie wiem czy to naprawdę działa, albowiem osobiście mam od lat pełne ręce roboty, by pracę moją przy uprawach zrobić dobrze i na czas. Zabawy w czarostwo, jak np. terminy prac wedle planet (a przecież to nie tylko dotyczy wysiewu lecz także każdej  pracy przy danej roślinie! A co robić w kulturze mieszanej, gdzie groszek rośnie obok kapusty? Kiedy spulchniać, w dni liściaste, czy owocne???), tak stesssssują człowieka przy uprawach, że odechciewa się robić! Może biodynamicy, używający taniego zaplecza pracowniczego (praktykańci, uczniowie i pracownicy harują podobno bardzo ostro za drobne pieniążki) mogą sobie w imię sił wyższych na to pozwolić...?

O jednym wypadku wiem z pewnego źródła. Varoza jest pasożytem pszczół, zawleczonym z Indji. Mathias Thun (syn tejże znanej Maryji), słynny pszczelaż antropozoficzny, wiele lat twierdził, iż varozę zwalcza z sukcesem wyżej opisaną metodą popielastą. Dopiero, gdy jego wyznawcy potracili setki rodzin pszczelich, po cichutku podano do wiadomości niepublicznej, iż varoza nie daje się zwalczyć popiołem. No comment.

Gruß
Ani
15.10.2014 19:27
Wpisy użytkownika Cytuj"
aeeon Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 142
Dołączył: 03.2014
Post: #24
RE: Rolnictwo biodynamiczne
No właśnie ,trochę to skmplikowane, czytałem to tym wszystkim.. Skąd  np.zdobyć pęcherz jelenia i różne takie rzeczy? Trzeba by mieć wszystko opracowane jak w zegarku szwajcarskim, co jak, kiedy o jakiej porze, przy jakich planetach, etc.
21.10.2014 22:53
Wpisy użytkownika Cytuj"





Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS