ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



uprawa warzyw
Autor Wiadomość
Marek49 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 01.2014
Post: #1
uprawa warzyw
Tu Marek i Asia mieszkamy w zachodniopomorskim.Od 10 lat na wsi, ekologicznie i wegetariańsko.Jak wiadomo trudno jest sie utrzymać na wsi nie pracując gdzieś dodatkowo.Dorabiamy ale chcielibyśmy zwiększyć samowystarczalność uprawiając oprócz naszego wielkiego ogrodu, 2 ha warzyw(ziemniaki, korzeniowe, dynia) i krzewów owocowych na sprzedaż.Ziemia ta jest bardzo zaperzona.Nie bardzo wiemy jak najskuteczniej i najtaniej ją uzdatnić aby coś zaczęło rosnąć.Chyba Demik wypowiadał się na temat doprawienia ziemi i widać  że się zna, więc prosze o podpowiedź.Czy jest szansa aby w tym roku już coś posiać czy lepiej po doprawieniu ziemi jakąś wynajętą maszyną , która częściowo wyciąga perz, wysiać w tym roku np. zboże czy motylkowe na przeoranie?My w naszym ogrodzie 0,30 ha walczymy  już 10 lat z perzem przy pomocy wideł i jeszcze go ciągle za dużo.Co do uprawy warzyw i krzewów np. borówki i malin czy widzicie szansę na uporanie się z tym nie posiadając maszyn?Myślimy o zakupie jakiegoś małego pielnika, siewnika czy coś może jeszcze?Na traktorek nas nie stać.Mieliśmy pomysł aby ludzie , którzy chcą kupić warzywa i owoce ekologiczne mogli gdyby chcieli przyjeżdżając po nie częściowo zapłacić swoją pracą np. pieleniem.Wyznaczyć umowną stawkę za godzinę pracy i wtedy my mielibyśmy szansę aby dać sobie radę z takim areałem.Czy to ma sens?Może macie jakies doświadczenie czy pomysły?
24.01.2014 10:49
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #2
RE: uprawa warzyw
Witam!:-)
Coś mnie tu ciągnęło, choć jakoś dłuugo nie dostawałem powiadomień na meila.
Dziś zajrzałem, bo polecałem stronkę znajomej i zauważyłem ten wpis.

Witajcie po lepszej stronie życia i netu Marku i Asiu!:-)
Wow! podziw dla Was za takie serce do trudnej, ale satysfakcjonującej pracy.
Hm, trochę trudno powiedzieć tak, bez bardziej szczegółowych danych dlaczego wciąż walczycie z perzem i dlaczego wciąż się pojawia w warzywach.
To, że trochę go jest to normalne na takim areale.
Może w warzywniku warto wydzielić kawałek na późniejsze warzywa (dynie, kapusty, pomidory, ogórki itp.) i na tym kawałku zwalczać perz wiosną. Nie wiem, jak z nim walczycie, ale generalnie sprawa jest prosta - zostawić, aby urósł tak na 3-4 liście i wtedy go np. skultywatorować. No, tak traktorka brak - to może tymi widłami, czy motyczką, ale nie trzeba go usuwać - to cenne źródło skł. pokarmowych! - wystarczy go zostawić na powierzchni i szybko uschnie. Ew., jak coś ma być siane - na wcześniejsze warzywa i jest go dużo, to go wybrać i złożyć na pryzmie, aby skompostować. Przesypać wtedy z ziemią i inną materią organiczną - jest z tego świetna ziemia. Nie uda się an pewno wybrać wszystkiego, ale wtedy po takim przekopaniu gleby perz znowu potrzebuje czasu na wzrost i przez to słabnie i jest go mniej. Ew. można międzyrzędzia wyściółkować czarną folią na jakiś czas, aż zginie.
  Co do dużego areału to albo będziecie go włączać do uprawy po kawałku, albo raczej nie widzę innej możliwości, jak uprawa traktorem i maszynami.
Zależy ile go jest - czy to "łąka", czy tylko place? No i zależy od klasy gleby (lekka, średnia, ciężka). Wiosną najlepiej orka i potem zależnie od możliwości - albo jakaś walka kultywatorem, jak perz wyrośnie na 3-4 liście, albo ryzykować siew zboża jarego w gęstszej obsadzie np. owies (można przerobić na płatki. Można też trochę "pobawić się" kultywatorem i trochę później posiać gorczycy na nasiona. Motylkowatych bym nie polecał, bo długo wschodzą i raczej zarosną perzem.
  A i do siewu warzyw jest fajny mały siewniczek. No i zamiast plewienia polecam ściółkowanie - folią czarną (można dostać za darmo od rolników taką porwaną z kiszonek i tak trzeba pociąć na pasy), albo lepiej ściółkować sieczką z trawy lub koniczyny. Ze ściółkami jest ten problem, że trzeba koniecznie kontrolować gryzonie, jak warzywka są już większe. Ściółki są świetną przykrywką dla ich niecnej działalności:-) W tamtym roku zjadły mi cała piękną marchewkę na plantacji doświadczalnej!:-)
Powodzenia! Jak coś to pytajcie. Niektóre rzeczy są też na mojej stronie www:-)
  Co do
10.02.2014 01:36
Wpisy użytkownika Cytuj"
SlowianskaOsada Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 5
Dołączył: 01.2014
Post: #3
RE: uprawa warzyw
Inną metodą jest bardzo dokładne rozdrobnienie kłączy, tak by zawierały jak najmniejszą ilość składników pokarmowych potrzebnych do wzrostu nowych roślin, a następnie ich głębokie przyoranie. Wówczas wyrastające z odcinków kłączy źdźbła pojawiają się później na powierzchni gleby, a część z nich nawet ginie ze względu na brak powietrza. Przyorywanie kłączy perzu w celu pozbawienia ich dostępu powietrza najlepiej wykonywać jesienią podczas głębokiej orki.W walce z perzem dobry efekt przynosi uprawa pól kilka razy w roku. Jest to oczywiście uzależnione od warunków glebowych i pogodowych oraz długości okresu wegetacyjnego. Stwierdzono na przykład, że uprawa dwóch mieszanek pastewnych po sobie, a następnie zboża ozimego, sprawia, że perz ginie. Mieszanki pastewne poprawiają strukturę gleby dzięki głębokiemu systemowi korzeniowemu, a także hamują wzrost perzu w wyniku zacienienia. Nie tylko uprawa gęstych mieszanek roślin pastewnych, ale także stosowanie wsiewek stanowi jedną z metod walki z perzem. Należy zwrócić uwagę na gęstość uprawy, gdyż perz może się silnie rozprzestrzeniać w przerzedzonych zasiewach. 

Powyższe przykłady walki z perzem dowodzą, że jest ona możliwa również w gospodarstwach, w których nie stosuje się środków chemicznych do walki z tym uciążliwym chwastem. Wymaga to oczywiście wielu zabiegów mechanicznych, co niestety zwiększa pracochłonność upraw. 

Perz właściwy jest żywicielem wielu szkodników (ploniarka zbożówka, niezmiarka paskowana, rolnica zbożówka) oraz gospodarzem grzybów chorobotwórczych (mączniak właściwy, rdza żółta i rdza źdźbłowa). Występując masowo na plantacji kukurydzy potrafi pobrać  110 kg azotu,  20 kg fosforu i 70 kg potasu, z czego ponad połowę składników pokarmowych wykorzystuje w pierwszej połowie lata.Inną metodą jest bardzo dokładne rozdrobnienie kłączy, tak by zawierały jak najmniejszą ilość składników pokarmowych potrzebnych do wzrostu nowych roślin, a następnie ich głębokie przyoranie. Wówczas wyrastające z odcinków kłączy źdźbła pojawiają się później na powierzchni gleby, a część z nich nawet ginie ze względu na brak powietrza. Przyorywanie kłączy perzu w celu pozbawienia ich dostępu powietrza najlepiej wykonywać jesienią podczas głębokiej orki.W walce z perzem dobry efekt przynosi uprawa pól kilka razy w roku. Jest to oczywiście uzależnione od warunków glebowych i pogodowych oraz długości okresu wegetacyjnego. Stwierdzono na przykład, że uprawa dwóch mieszanek pastewnych po sobie, a następnie zboża ozimego, sprawia, że perz ginie. Mieszanki pastewne poprawiają strukturę gleby dzięki głębokiemu systemowi korzeniowemu, a także hamują wzrost perzu w wyniku zacienienia. Nie tylko uprawa gęstych mieszanek roślin pastewnych, ale także stosowanie wsiewek stanowi jedną z metod walki z perzem. Należy zwrócić uwagę na gęstość uprawy, gdyż perz może się silnie rozprzestrzeniać w przerzedzonych zasiewach. 

Powyższe przykłady walki z perzem dowodzą, że jest ona możliwa również w gospodarstwach, w których nie stosuje się środków chemicznych do walki z tym uciążliwym chwastem. Wymaga to oczywiście wielu zabiegów mechanicznych, co niestety zwiększa pracochłonność upraw. 

Perz właściwy jest żywicielem wielu szkodników (ploniarka zbożówka, niezmiarka paskowana, rolnica zbożówka) oraz gospodarzem grzybów chorobotwórczych (mączniak właściwy, rdza żółta i rdza źdźbłowa). Występując masowo na plantacji kukurydzy potrafi pobrać  110 kg azotu,  20 kg fosforu i 70 kg potasu, z czego ponad połowę składników pokarmowych wykorzystuje w pierwszej połowie lata.
10.02.2014 07:07
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #4
RE: uprawa warzyw
:-))
Nie wiem skąd to wkleiłeś - Słowiańska Osada, ale teoretycznie masz rację!:-)))
Tylko na jaką długość pociąć te rozłogi perzu, aby miały tak mało składników?
I czym to zrobić? A wiesz, że orka na glebie lekkiej nic nie da, bo perz przy mokrej pogodzie i tak wzejdzie? No i Marek pisał, że nie mają traktorka.
 I co to są te mieszanki paszowe? I też prawda jest taka, że mało kogo stać, aby cały rok uprawiał pole, a nic z tego nie miał!
Oczywiście, że można walczyć z perzem w uprawach ekologicznych! Ja mam takie od 15 lat i w zasadzie - nie mam potrzeby walczyć z tym chwastem:-)
I tak trochę na marginesie obecnie już nawet w rolnictwie konwencjonalnym nie używamy określenia "walka z chwastami", ale mówi się o "ograniczaniu zachwaszczenia" :-)
10.02.2014 23:42
Wpisy użytkownika Cytuj"
aisha53 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 11
Dołączył: 04.2012
Post: #5
RE: uprawa warzyw
Dziękujemy za obszerne porady, musimy przemyśleć je i podjąć decyzję:)
Perz w ogrodzie, który uprawiamy od 10 lat jest już w ilości szczątkowej ale w miejscach chwilowo nieuprawianych momentalnie się rozrasta.Ten , który jeszcze nadal wyciągam  widłami , układam w większe kupki.Robię na ich szczycie kilka dołków, ścielę pokrzywą posypuję kompostem  i sadzę rozsady dyni i cukinii.Cały sezon podlewam gnojówką z pokrzywy.Rosną cudownie, zacieniają całą górkę , perz nie rośnie,  szybko się kompostuje.Nie wiem czy to prawda ale podobno odkwaszenie gleby ogranicza rozrost perzu bo on lubi kwas?Jeszcze raz dziękujemy!!Asia i Marek
17.02.2014 17:05
Wpisy użytkownika Cytuj"
Damik Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 71
Dołączył: 01.2013
Post: #6
RE: uprawa warzyw
O, fajne wykorzystanie perzu:-)
Niestety to nieprawda, że perz lubi "kwas", lubi miejsca, gdzie gleba jest zbita, ujeżdżona, mało natleniona. Zadaniem perzu w przyrodzie jest spulchnienie gleby - górnych warstw - aby je natlenić i przygotować na wzrost innych, bardziej wymagających roślin, w sukcesji naturalnej. To, że perz się rozrasta na nie użytkowanych częściach ogrodu to raczej wynik tego, że jest wilgotno i w miarę zbita powierzchnia (jest tam może ciężka gleba?). Jak pisałem poprzednio radą jest spulchnienie gleby, wprowadzenie materii organicznej i powinno być dobrze:-) Oczywiście warto sprawdzić pH gleby, bo pH, jako trawa dobrze znosi takie warunki i jak potem posieje się roślinę uprawną to może być rozczarowanie. Generalnie warto pobrać próbki, np. półrurką na gł. ok.25 cm. i oddać do zbadania na zawartość makro elementów i pH. Można to zrobić w Stacji Chem.Rol. lub ew. w ODR -ze - są w każdym województwie.
Pozdrawiam:-)
18.02.2014 23:35
Wpisy użytkownika Cytuj"
reginna Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 20
Dołączył: 05.2016
Post: #7
RE: uprawa warzyw
Maliny bez problemu będą rosły i nie potrzeba żadnego dodatkowego sprzętu. Wiem, bo sami mamy maliny i bardzo ładnie się nam rozrastają. Uprawa warzyw moim zdaniem bardzo czasochłonna, jednak przynosząca wielkie korzyści, szczególnie dla nas. Plus dodatkowo można zawsze coś sprzedać jak będzie większy zapas. My na ten moment mamy jabłonie (bardzo dorodne), maliny, porzeczki (czerwone i czarne), winogrona, ziemniaki, ogórki, pomidory, cukinie, duże ilości ziół.. Oprócz tego chcę jeszcze agrest może w tym roku się uda. Myślałam też nad borówką ale dla mnie to już byłoby za dużo pracy.
07.05.2016 00:24
Wpisy użytkownika Cytuj"
Basiaw Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 1
Dołączył: 01.2016
Post: #8
RE: uprawa warzyw
Chciałabym Was zapytać, czy są tu osoby, które zbierają sobie nasiona warzyw na kolejny sezon? Chciałabym zacząć uprawiać stare, sprawdzone odmiany i możliwie jak najwiecej nasion pozyskiwać samodzielnie. Może są tu osoby, które tak robią i mogłyby udostępnić choćby po kilka nasion ze swoich warzyw, na dalsze rozmnożenie? Ubolewam nad tym, że wiele lat temu, gdy Babcia odkładała ogórka, pomidora na nasiona, czy w torby papierowe zbierała nasiona kopru, marchwi, to wydawało mi się to zbędnym dokładaniem sobie pracy, skoro wszystko można kupić... Czasu się nie cofnie, Babci nie ma, jej nasion też, ale może inni byli mądrzejsi ode mnie i mają takie 'wielopokoleniowe' nasiona?
pozdrawiam:-)
01.06.2016 08:40
Wpisy użytkownika Cytuj"
Katka27 Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 3
Dołączył: 10.2017
Post: #9
RE: uprawa warzyw
Chciałabym dopytać jak Wam poszło? Jestem początkująca, ale podobnie jak Wy chcę rozszerzyć trochę horyzonty, boję się klęski, ale chcę spróbować, bardzo chętnie wysłucham doświadczonych kolegow i koleżanek
31.10.2017 23:32
Wpisy użytkownika Cytuj"


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uprawa grzybów Nadar 6 3 525 20.05.2016 13:53
Ostatni post: smakiziemi




Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS