ostatnie wpisy ostatnio w galerii SZUKAJ



z innej strony
Autor Wiadomość
Bogusia Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 4
Dołączył: 03.2018
Udostępnione galerie: 2
Post: #31
RE: z innej strony
Może ma ktoś dobrą radę:) 
Niebawem będą nadlatywać moi straszyciele - szerszenie. Jakoś uparcie wchodzą mi do domu a ja nie chce ich zabijać . Macie może jakieś super pomysły typu- co posadzić dookoła domu od czego One będą uciekać? Czy jest jakokolwiek sprawdzone metoda tego typu? Czy też po prosu pozabezpieczać wszelkie możliwe drogi dostępu do domu i mieć nadzieję , że się nie spotkamy ....:) 
05.04.2018 22:02
Wpisy użytkownika Cytuj"
Evelyyn Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 2
Dołączył: 04.2018
Post: #32
RE: z innej strony
Na pewno sa jakies rośliny, których szerszenie nie lubią. A może tez warto podpytać kogoś kto się na tym zna? Grunt, to nie zabijać;-)
17.04.2018 12:25
Wpisy użytkownika Cytuj"
Jamore Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 181
Dołączył: 01.2016
Post: #33
RE: z innej strony
Jest taka teoria/filozofia, że ani żmija ani pszczoła i prawdopodobnie też szerszeń nie atakują pierwsze/same z siebie, bo znalazły się na drodze z człowiekiem . Nie atakują wg teori chociażby z tego powodu, że wiedzą iż i tak nie pożywia się , że stracą dużo energii na niekorzystny atak, którą trzeba będzie z mozołem odbudowywać aby móc szukać jedzenia . Atakują tylko w okoliczności zagrożenia ich życia lub ich potomstwa . Na ogół dla ludzi podobna reakcja jest naturalna ale już zbyt często tacy ludzie chcieliby pozbawić prawa reakcji obronnej inne istoty . Można by to porównać do jeszcze bliższego przypadku, gdzie np. muslimy funkcjonują troche jak zdziczałe zwierzęta, gdzie nie posłuszną kobietę kopią a starszą niewiastę potrafią nawet zrzucić z siedzenia w miejscu publicznym ( filmy z eu miast potwierdzają) - nawet w śr. Eu będąc gośćmi. Robią to tylko, bo w zdziczałych środowiskach zwierząt, silniejszy/agresywniejszy sam sobie ustala prawo do pierwszeństwa w pożywieniu czy lepszym miejscu do odpoczynku .
Pewnie sedno leży w harmonii. Jesteś częścią natury a ona żywi, więc szanuj jej harmonię . Człowiek wypędzony z natury do systemu, już na wsiach ( też ogniwem systemu) zatracał harmonie i właściwe postrzeganie natury ( jeszcze nie dawno kopano tam psa/ rzucano za nim bez powodu kamieniem/ trzymano na łańcuchu a np. koniowi do dzisiaj wkłada się do gęby żelastwo- przeżywam to na myśl o mroźnych temperaturach) . Ludzie też poprzez system wiejski popełniają gwałt na naturze poprzez przeorywanie nagminne całej uprawnej ziemi a skutki tego łatając chemią .
Tak też będąc w ostałych skrawkach bolejącej natury, tym bardziej należałoby się wysilać, by dostrzec tam inne istoty i chociażby dać im szansę na ominiecie się z nami na jednym kursie, co wystarcza do uniknięcia konfrontacji zbrojno-obronnej . W zeszłym roku , wcześniej lękliwy wobec żmij, zacząłem te teorie praktykować wręcz wypatrując żmij. Spotkałem kilka sztuk. Za przyzwoleniem poprzyglądałem się najbliżej z ok. 2 m i albo przystanąłem albo sam ominąłem, a z każdym razem są mi bliższe. Wiedząc o ich pożyteczności, czasem w myślach łapałem się na tym że na swoim siedlisku nawet chciałbym ich obecności. Myślę, ze rzeczywiście obecności np. żmij na siedlisku nie tyle obawiałbym się co bardziej braku ewentualnie wyrobionego właściwego rytmu/tempa postępowania, poruszania się w terenie. - Zagonienie znane z systemu jak widać nie sprawdziłoby się i dla poczucia bezpieczeństwa taki człowiek musi poruszać się opatulony ( lato) w buty za kostkę i długie portki albo z bronią gotową zabić jako pierwszy. Niewiedza tych podstawowych zasad natury doprowadza do tego, że podobno na bieszczadzkich szlakach corocznie odnotowuje się mnustwo zabitych kijami żmij . Ludzie albo uciekają panicznie albo sami jako pierwsi atakują kijami z wściekłością bo napotkali węża . Inna sprawa że w Polsce jadowitymi jest tylko (piękna) żmija zygzakowata - jakże ulotna .
18.04.2018 09:43
Wpisy użytkownika Cytuj"





Kontakt  współpraca  Wersja bez grafiki  RSS